niedziela, 8 listopada 2015

Subiektywnie o książkach w obiektywie października!






Stało się coś, co do tej pory jawiło mi się jako najgorszy koszmar - w ubiegłą sobotę, w godzinach popołudniowych padł mój laptop. Mój wysłużony, siedmioletni komputer, w którym od samego początku wszystko chodziło jak w zegarku. Uwierzycie, że nigdy nie miałam w nim żadnej sprzętowej awarii? W sobotę, mój wysłużony przyjaciel po prostu się wyłączył i już nie powstał. Okazało się, że padł dysk twardy. A ja ostatnie zapisywanie swoich danych robiłam jeszcze przed ślubem, czyli 15 sierpnia! Wydobycie danych z dysku, bez gwarancji pozytywnego rezultatu, kosztowałoby mnie tyle, ile kilka średniej jakości nowych laptopów, więc o tym póki co nie myślę. Odeszły w niebyt moje recenzje, około 20 tekstów, a także zdjęcia. Już myślałam, że zwyczajnie października Wam nie pokażę, ale na szczęście udało mi się ściągnąć z Instagrama wszystkie moje fotografie. Zapraszam Was więc na przegląd miesiąca, długi jak zawsze, jeśli chodzi o moje książkowe życie.

// W tramwaju ludzie również czytają, a ja ich podglądam // Kawa i zmuszająca do myślenia książka Moniki Sawickiej //

// Czasami wystarczy tylko kilka kroków // Marzę, by zwiedzić Australię // Gazetowe zdobycze książkowe //

// Doreta i jej urok // Dedykacja autorki //

// Poduszka i jej różowy kolor // Listonosz zawitał // Takie ceny kuszą //

// Przybyła książka objęta moim patronatem medialnym //

// Egzemplarze konkursowe // Moje logo na okładce // Dedykacja autorki //

// Książki od dobrej duszyczki //

// Mróz to ostatnio znane nazwisko // Dedykacja autora //

// W końcu poznałam Magdalenę Witkiewicz //

 // Wspólne zdjęcie // Dedykacja w książce //

// Kolejna dedykacja //

// Keks równie kolorowy jak okładka // Migawki ze spotkania //

// Przybył mój kolejny patronat medialny // Wielka paka //

// Druga część przygód Betty i jej menadżerki // Dedykacja Alka //

 // Kolejna książka objęta moim patronatem medialnym // Templariusze nadal ciekawią czytelników //

// Psychodeliczna książka // Dedykacja autora //

// Paczka książek od Sisters92 // Cała seria Love & Story //

// Kryminały z jamnikiem // Wiele pyszności, nie tylko książkowych //

// Lektura i coś słodkiego // Przybył listonosz //

// Solidna porcja języka angielskiego //

// Galerie handlowe i ich tajemnice // Dedykacja autora //

// Książki od Moniki Sawickiej, otrzymane podczas mojego pobytu na Kanapie Literackiej autorki // Konkursowe egzemplarze książek Agnieszki Walczak-Chojeckiej //

// Gazetowe zdobycze książkowe //

// Kolejna porcja kioskowych zdobyczy // Dekoracja na Targach Książki w Krakowie //

// Fortepian i mój ulubiony pleśniowy ser // Dedykacja autorki //

// Zastanawiam się, czy nie jestem czasem książkowym geologiem // Dedykacja autora //

// Z autorką "Niewolnicy" i Gandalfem // Moje pierwsze targowe kroki //

// Z Małgorzatą Gutowską-Adamczyk // Dedykacja autorki //

// U Zbigniewa Białasa // Dedykacja autora //

// Z Agatą Tuszyńską // Dedykacja Barbary Rosiek //

// Z Alkiem Rogozińskim // Podziękowania w jego książce //

// Z Sylwią Chutnik // Dedykacja autorki //

// Z Joanną M. Chmielewską // Dedykacja autorki //

// Z Agnieszką Walczak-Chojecką // Dedykacja autorki // Z Thomasem Arnoldem //

 // Z Agnieszką Krawczyk // Dedykacja autorki //

// Z Katarzyną Targosz // Dedykacja autorki //

// Taką zakładkę sobie sprawiłam na targach // Kolejka do Piotra Fronczewskiego //

 // Z Piotrem Fronczewskim // Dedykacja aktora //

// Z Eustachym Rylskim // Dedykacja autora //

// Jedyne książki zakupione na targach //

Śmierć mojego laptopa wiele mnie nauczyła. Między innymi zapisywania swoich blogowych plików na dysku zewnętrznym tak, by w razie awarii sprzętu, można było mieć do nich dostęp. Was również do tego gorąco namawiam!

Jak widzicie w październiku nie wyhamowałam, wręcz przeciwnie, bowiem cały czas w sferze książkowej coś się u mnie dzieje. Listopad również nie zapowiada się leniwie. I bardzo dobrze :)

51 komentarzy:

  1. Przepiękne wspomnienia i dobrze,że udało Ci się ściągnąć te zdjęcia:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fotki są fajne, ale co do awarii laptopa, to ja znam i ze swego przykładu, ale na szczęście laptopem trza było wstrząsnąć przejażdżką na rowerze, aby się uruchomił

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję problemów z kompem. też miałam z moim pięciolatkiem problem, ale wizyta mądrego pana informatyka i nadal jest ze mną. Działo się w ostatnim miesiącu. Ile dedykacji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fotki świetne choć znam je już z instagrama :) Zdecydowanie warto zapisywać dane na dysku zewnętrznym, szczególnie te najbardziej wartościowe, a myślę, że zdjęcia właśnie do takich należą, bo stanowią ogromną pamiątkę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miesiąc pełen wydarzeń :) Kurczę, muszę w końcu zgrać to i owo z lapka...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pod wrażeniem! Ale chyba nie wszystkie te książki przeczytałaś???

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne podsumowanie! :) Uwielbiam takie zdjęcia oglądać. A i r.i.p. laptop. Mam nadzieję, że mój takiego losu jeszcze długo uniknie, choć swoje latka ma.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiam się jak udaje Ci się wyszukać te wszystkie książki w gazetach, bo kiedy nie pójdę do kiosku to nigdy nic ciekawego nie widzę :) Super podsumowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie zazdroszczę awarii laptopa. Mam nadzieję, że nie musisz wszystkiego pisać jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale CI zazdroszczę oczywiście nie awarii laptopa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo pozytywnego u Ciebie sie działo. Oby tak dalej, choć w listopadzie już targów nie będzie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Sprzęt potrafi płatać psikusy. Współczuję problemów z laptopem i cieszę się, że fotki jednak jakieś udało Ci się zebrać, bo lubię ten cykl. Widzę, że to był bardzo ciekawy miesiąc. Sporo fascynujących spotkań i jeszcze więcej nowych zdobyczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Współczuję strasznie problemów z laptopem, ale powiem, że przeżywałam to samo ok. 2 tygodnie temu. Na szczęście laptopa mam od niedawna, (dostałam używanego, więc dysk padł nie z mojej winy) i a nie zdążyłam jeszcze niczego przegrać z komputera, a zdjęcia z telefonu i aparatu nie usuwam, póki ich nie dodam. Ale od kiedy komputer przeszedł w posiadanie mojego młodszego brata będę musiała pamiętać o zapisywaniu plików na dysku zewnętrznym...
    Widzę, że udane zdobycze targowe. ;) Nie mam pojęcia czy te książki z Panią domu są dostępne w konkretnych miastach, czy sklepach, ale szukałam wszędzie i nigdzie nie było w moim mieście dodatkowo książek. A szkoda bo bardzo chciałam przeczytać "Echa pamięci"...
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie przygody z komputerami to masakra, ja zapisuję wszystko w 3 miejscach :) po wielu przygodach tego typu w rodzince! A miesiąc bardzo udany!

    OdpowiedzUsuń
  15. Naprawdę współczuję kochana.... śmierć laptopa to jest to czego boje się bardzo.... foty staram się w miarę szybko obrobić i wrzucić w post już zaplanowany.... termin można przekładać, a jak już mam recke to śmiało wstawiam i publikuje automat:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dużo wspomnień i emocji towarzyszyło Tobie w tym miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli chodzi o komputer to współczuję i to bardzo. Sama wszystko trzymam na dysku i nie zapisuję nigdzie indziej, więc modlę się, żeby nic nie wysiadło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałaś przecudowny miesiąc. Oby takich więcej!

    OdpowiedzUsuń
  19. I to jest dopiero miesiąc z gwiazdami.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiele się u Ciebie działo :). Życzę kolejnego równie udanego miesiąca.

    OdpowiedzUsuń
  21. Co miesiąc pokazujesz tyle dedykacji, że powoli się zastanawiam czy Twoja doba nie jest aby przypadkiem dłuższa niż moja :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba przerzucę swoje dane na dysk zewnętrzny - strasznie bolałaby strata kilkunastu opinii które mam już napisane o przeczytanych a nie udostępnionych książkach.

    Znowu wiele się u ciebie działo ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zazdroszczę zwłaszcza spotkania z Panem Piotrem Fronczewskim. Mam książkę zamówioną, ale bez podpisu niestety. Zdrowie nie pozwoliło mi dotrzeć na Targi, choć mieszkam w Krakowie...

    OdpowiedzUsuń
  24. Awiola i drużyna nowych książkowych zdobyczy:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Współczuję utraty danych. :/
    Sama zgrywam na dysk zewnętrzny, ale mało kiedy robię to na bieżąco.

    Miałaś owocne łowy targowe. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. aktywnie minęły Ci ostatnie tygodnie:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miesiąc jak najbardziej udany:) Targi i spotkanie z Magdą Witkiewicz, wiem, jak to potrafi cieszyć:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nowy etap (po wysłużonym laptopie), może bardziej pasjonujący i ekscytujący właśnie się zaczyna, :)
    Powodzenia

    http://chicporadnik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie ma co sie rozleniwiac, trzymaj to tempo :) Bardzo sympatyczne zdjecie z Piotrem Fronczewskim:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepiękne zdjęcia! W takich sytuacjach jak Twoja, dziękuję Bogu za szwagra informatyka. Ostatnio myślałam, że stracę zdjęcia moich dzieci... wszystkie od urodzenia... na szczęście y dało się uratować, a ja muszę wziąć się za wywołanie tych pamiątek.

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny mix zdjęć :) Dużo u Ciebie w październiku się działo :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Twoje miesiące są tak obfite w książki, że aż miło oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  33. To niedobrze, że padł Ci laptop :( Ja zapisuję wszystko na dysku zewnętrznym, nauczona doświadczeniem z poprzednim laptopem, który co chwila lądował w serwisie.

    Na szczęście miałaś udany i intensywny miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jejku ile książek, jak Ty znajdujesz czas by to wszystko przeczytać? :) super sposób na podsumowanie miesiąca, oglądając Twoje zdjęcia od razu humor mi się poprawił :) Miesiąc bardzo intensywny i ciekawy, nie mogę się napatrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Przypomniałaś mi, że muszę zrobić kopię zapasową... ;)) współczuję z powodu awarii laptopa i straty tylu cennych danych, fajnie, że udało Ci się odzyskać tak dużo ciekawych i cennych zdjęć :) Jak zawsze u Ciebie wiele się działo, mnóstwo książek, spotkań i wspaniałych wspomnień, gratuluję Wiolu i trzymam kciuki za dalsze sukcesy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. wspaniały miesiąc, no oprócz awarii komputera :)

    OdpowiedzUsuń
  37. To się nazywa udany miesiąc;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Współczuję awarii laptopa, kurczę, chyba będą musiała co nieco pozgrywać, żeby też później nie płakać...
    Wspaniały miałaś miesiąc, ile patronatów, ile autografów! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. jaki długi wpis ;) Czytało się go/ przeglądało, bardzo interesująco. Takie moje oderwanie małe w pracy ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Natalia Z

    OdpowiedzUsuń
  40. Ostatnio mam mało czasu na przeczytanie czegokolwiek :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Dedykacji to zebrałaś naprawdę całe mnóstwo!

    OdpowiedzUsuń
  42. Nieźle jak na taki miesiąc ;)
    Mi tez padł dysk , ale w komputerze. Całe szczęscie za 200 zł od znajomego informatyka we wsi , miałam nowy dysk, nowe oprogramowanie i zachowne wszysciutkie dane komputera ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Wow ile książek przybyło do ciebie w tym miesiącu!
    Gratuluję ci tak wielu patronatów!

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Kolejny owocny miesiąc, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Psinka! Zaraz sobie sprawdzę co to za psa urok :))

    OdpowiedzUsuń
  46. Tak bardzo Ci współczuję! Strata danych to największy koszmar, jaki może się zdarzyć komuś, kto "pracuje" z tekstem. A nie pisałaś tekstów od razu w bloggerze? Tam zawsze zostaje kopia...
    Mam nadzieję, że nie czeka Cię więcj podobnych niespodzianek. Trzymam kciuki za dobry listopad.

    OdpowiedzUsuń
  47. Strata danych z laptopa- wiem jak to boli :( dobrze, że miałam możliwość ściągnięcia zdjęć. Ile dobrych spotkań w październiku :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ale ci zazdroszczę spotkania tych wszystkich pisarzy!
    Też chcę tam być - za rok mam nadzieję!

    OdpowiedzUsuń
  49. Ale się u Ciebie działo :).

    Musisz nam kiedyś pokazać panoramiczne zdjęcie swoich wszystkich książek :).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)