poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Co ma wspólnego Maria Pawlikowska-Jasnorzewska ze współczesnym Berlinem i Witkacym?







Wydawnictwo MG informuje, iż Lilka wraz z Witkiewiczem stali się w tym roku bohaterami największego berlińskiego festiwalu 48 Stunden Neukölln. 


Malarka i fotografka Maria Kossak z pokolenia, które wyrosło i wychowało się poza granicami Polski, zaprezentowała wykonane przez siebie portrety Pawlikowskiej i Witkiewicza. 
Wystąpił performer Leon Dziemaszkiewicz, a Michał Andrysiak przedstawił instalację wideo.
Co jednak najważniejsze odbyła się również gorąca dyskusja na temat literackiej twórczości poetki i pisarza.

Wydawnictwo MG proponuje opowieść Lilka. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska we wspomnieniach i listach autorstwa Marioli Pryzwan.

I przypomina także, że nakładem MG w zeszłym roku ukazała się książka Mahatma Witkac Joanny Siedleckiej.



Przyznam, że obydwie książki mnie kuszą. A Was? Czytaliście?

15 komentarzy:

  1. Uwielbiam Witkacego! Podczas wakacji udało mi się odwiedzić zakopiańską Okszę i zobaczyć wystawę "Witkacy na wakacjach". Podobała się nawet mojemu starszemu synowi:) Trzeba od najmłodszych lat zaszczepić dzieciom miłość do sztuki:) Obecnie czytam książkę "Simona" o Simonie Kossak, której ciotką była Pawlikowska-Jasnorzewska. To zdecydowanie moje klimaty. Obie książki są na mojej liście.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam, ale również jestem zainteresowana ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, "Lilkę" chętnie bym u siebie ugościła! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam. Pierwsza bardziej mnie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam, ale na pierwszą książkę to może i nawet miałabym ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszą bardzo chętnie bym przeczytała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oba tytuły kuszą, szkoda ze juz koniec wakacji bo to dla mnie jedyny czas na czytanie, ale musze sie zorganizować bo czuje ze coś tracę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oba tytuły kuszą, szkoda ze juz koniec wakacji bo to dla mnie jedyny czas na czytanie, ale musze sie zorganizować bo czuje ze coś tracę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie kuszą mnie tytuły, jednak okładka "Lilki (...)" jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię poezję tej poetki, więc jestem w stanie zapoznać sie z jej biografią.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja po książkę Marioli Pryzwan sięgnę w ciemno:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomijając twórczość Witkacego, zawsze intrygował mnie jego wzrok. Miał przeszywające spojrzenie. Na okładkowym zdjęciu jest to genialnie ujęte :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. tego typu książki zupełnie nie dla mnie... choć może kiedyś, kto wie? gust się zmienia;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)