poniedziałek, 15 czerwca 2015

"Mam nadzieję, że zadowoleni będą z niej miłośnicy historii, a w szczególności Starożytnego Egiptu, ale także romantyczne dusze, które oprócz wątku przygodowego, czy historycznego, szukają w książce romansu" - Wywiad z Victorią Gische przy okazji premiery jej najnowszej książki pt. "Tajemnice królów"







Autorzy bardzo często, już dłuższy czas przed premierą swojej nowej książki, chwalą się i wzmagają ciekawość czytelników nowym dziełem poprzez różnego rodzaju informacje na portalach społecznościowych. Victoria Gische całkowicie wyłamała się z tego schematu i nie zdradziła nawet słowem, że niebawem wyda kolejną powieść. Powieść, której mam zaszczyt patronować medialnie. Zapraszam na mini wywiad z autorką odnośnie jej najnowszej książki.






Ukrywająca się pod pseudonimem, pisarka Victoria Gische to rodowita Ślązaczka, z wykształcenia i zamiłowania historyk. Pasjonuje się dziejami Starożytnego Egiptu. Mieszka w pięknym i cichym miejscu w Niemczech. Zadebiutowała dobrze przyjętą przez czytelników powieścią "Lucyfer. Moja historia". W internecie możecie znaleźć blog autorki. 





awiola: Pani Victorio, proszę opowiedzieć o genezie powstania swojej najnowszej książki, której premiera już 25 czerwca?

Victoria Gische: Już w trakcie przygotowywania poprzedniej powieści “Kochanka królewskiego rzeźbiarza” do druku, dostałam z wydawnictwa sygnał, że książka bardzo się podoba. Poproszono mnie, abym podesłała kilka propozycji tematycznych, które mogłyby stanowić kanwę kolejnych powieści. Wśród nich był zarys “Tajemnic królów”. Po krótkiej analizie, otrzymałam od wydawcy zielone światło, że mogę przystąpić do pisania. Co też z wielką ochotą uczyniłam.

awiola: Dla fanów Pani twórczości to naprawdę świetna wiadomość, tym bardziej, że do ostatniej chwili nie wyjawiła Pani tej tak dobrej informacji. Jak opisałaby Pani w kilku zdaniach fabułę "Tajemnicy królów"?

Victoria Gische: Mamy w powieści kilka wątków, które tworzą całość, wzajemnie się uzupełniając. Na plan pierwszy wysuwa się postać Shardana, żołnierza, który zmagając się z demonami młodości, w pewnym momencie swego życia znajduje się w odpowiednim czasie i miejscu, co ma znamienny wpływ na jego dalsze losy. Mamy także postać króla – Horemheba. Władca zmaga się z pytaniami, na które bardzo chciałby poznać odpowiedź, ale boi się, że mogą one być niewygodne, tak dla niego, jak i dla całego kraju. Niemniej jednak przezwycięża strach, zlecając przeprowadzenie stosownego śledztwa właśnie Shardanowi. Ten wyrusza w drogę, przemierzając Egipt, jak długi i szeroki, szukając odpowiedzi, które usatysfakcjonują monarchę. Śledztwo zaczyna być niewygodne dla wielu wpływowych ludzi, którzy muszą bać się nie tylko o swoje posady, ale także życie, w razie gdyby Shardanowi udało się dotrzeć do prawdy. Kroki żołnierza, zmuszają spiskowców do podjęcia stosownych działań. Nie cofną się nawet przed jego zgładzeniem.

awiola: Ależ będzie się działo. Akcja Pani powieści, podobnie jak "Kochanki królewskiego rzeźbiarza", dzieje się w Starożytnym Egipcie. Czy to Pani ulubiony okres historyczny?

Victoria Gische: Tak, zdecydowanie. Od dawna pasjonuje mnie ten okres historyczny. Wspominałam już o tym, w którymś z wywiadów, ale z chęcią powtórzę. Wiele lat temu miałam nawet w zamyśle studiowanie archeologii, egiptologii. Cóż, zamysł pozostał tylko w strefie marzeń, nie przeszkadza mi to jednak w kontynuowaniu pasji, poprzez samodzielne dokształcanie się w tym temacie i uzupełnianie domowej biblioteki o nowe pozycje traktujące o Starożytnym Egipcie.

awiola: Podziwiam taką pasję. Tajemnice, przygody, zdrady – to fabuła "Tajemnicy królów". Ile zajęło Pani napisanie i doszlifowanie tej książki?

Victoria Gische: Ponieważ moja wiedza z zakresu Strożytnego Egiptu, a zwłaszcza Nowego Państwa oraz XVIII dynastii jest dość duża, to szukanie odpowiednich materiałów idzie mi znacznie szybciej, ponieważ wiem gdzie sięgać. Najczęściej chodzi tylko o doszlifowanie zagadnień lub sprawdzenie, czy nie popełniłam błędu. Tak więc pisanie powieści zajęło mi około czterech miesięcy.

awiola: To dosyć szybko. Czy w Pani powieści pojawi się coś dla wszystkich romantyków, czyli wątek miłosny?

Victoria Gische: Tak, oczywiście. Zasadniczo w każdej książce, nawet w horrorach, przewija się wątek miłosny. Jakby na to nie patrzeć miłość jest ważną częścią życia. Nie widzę więc potrzeby, aby z rozmysłem pomijać ten temat. Mamy więc zawirowania miłosne, które porwią Shardana, ale także poważnego, mocno stąpającego po ziemi króla – Hoemheba.

awiola: Brzmi świetnie. Czy może Pani przybliżyć czytelnikom postać zaginionej księżniczki?

Victoria Gische: Chodzi o młodziutką żonę Tutanchamona – Anchesenamon. Po śmierci męża znalazła się ona w niekomfortowej sytuacji. Najwyraźniej bała się o swoje życie. Jej zachowanie było bezprecedensowe. Słała korespondencję do wrogo nastawionego władcy Hetytów, prosząc, aby ten przysłał do Egiptu swojego syna, który mógłby zostać jej mężem. Syn króla Hetytów nigdy nie dotarł nad Nil. W pewnym momencie informacje na temat wdowy urywają się i nie ma o niej już żadnych wzmianek. Wydawać by się mogło, że nigdy nie istniała. Jej miejsce spoczynku pozostaje nieznane. Chociaż, ostatnio pojawiły się nowe informacje. Badaniom poddano dotąd niezidentyfikowane mumie. Może wreszcie uzyskamy odpowiedź, czy znaleziono mumię ukochanej żony Tutanchamona.

awiola: To naprawdę fascynujące. Kto według Pani będzie idealnym czytelnikiem "Tajemnicy królów"?

Victoria Gische: Jest to książka skierowana do bardzo szerokiego grona odbiorców. Mogą ją czytać i starsi Czytelnicy, i młodsi, należący do grupy young adult. Mam nadzieję, że zadowoleni będą z niej miłośnicy historii, a w szczególności Starożytnego Egiptu, ale także romantyczne dusze, które oprócz wątku przygodowego, czy historycznego, szukają w książce romansu.

awiola: Jestem pewna, że tak właśnie będzie. Dlaczego czytelnicy wchodząc do księgarni, powinni wybrać właśnie Pani książkę?

Victoria Gische: Bo jest moja (śmiech). Oczywiście żartuję. Nie wiem, czym kierują się inni Czytelnicy przy wyborze książek, więc powiem czego ja szukam. Nawet kiedy sięgam po stricte romans, chcę czytać o czymś więcej niż tylko o miłosnych uniesieniach. Szukam w powieściach pewnej dozy informacji. I takie właśnie są moje książki. Staram się, aby bawiły, a zarazem w jakimś sensie uczyły. Aby po ich przeczytaniu w głowie została nie tylko fabuła, ale także informacje, w tym przypadku historyczne. Powiedzmy sobie szczerze, ilu z nas sięga po książki naukowe lub – nawet tylko – popularnonaukowe? Garstka. Są to zazwyczaj ci, którzy muszą czytać takie pozycje, lub są pasjonatami jakiegoś tematu, jak ja. Ważne dla mnie jest, aby powieści oprócz zabawy, odprężenia, niosły ze sobą także pierwiastek wiedzy. Dlatego, polecam swoje książki, bo oprócz rozrywki, przemycam w nich w lekkiej formie fakty historyczne.


Patronować takiej  książce to dla mnie wielkie wyróżnienie. Czytelników znających poprzednie książki autorki, nie muszę z pewnością zachęcać do przeczytania "Tajemnicy królów". Mam jednak nadzieję, że zachęciłam tych, którzy prozy Victorii Gische jeszcze nie znają. Uwierzcie mi, warto! 25 czerwca biegnijcie więc do księgarni!

25 komentarzy:

  1. Gratuluję wywiadu i patronatu;) Chętnie przeczytam. Tym bardziej, że kiedyś też interesowałam się Starożytnym Egiptem i tak samo, jak autorka, jestem rodowitą Ślązaczką ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z twórczością tej autorki się jeszcze nie spotkałam, ale jej najnowsza książka zapowiada się ciekawie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wywiad super! Ja osobiście czytałam już jedną pozycję tej autorki i miło ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję patronatu :) Chętnie książkę przeczytam jak tylko będę miała okazję, bo może być naprawdę ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wywiad super, ale książka mnie nie pociąga. Nie lubię powieści historycznych, a zwłaszcza z wątkiem romantycznym. Kto wiem, może jednak powinnam jej dać szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio złapałam się na tym, że gdy oglądam jakąś nieznaną mi jeszcze książkę to jak nigdy zwracam uwagę na to czy przypadkiem nie spotkam logo Twojego bloga na tylnej okładce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo interesujący wywiad :) Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję wywiadu, a ja lecę szukać książki....

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo przyjemny wywiad :) Gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy wywiad. Gratuluję patronatu, a mnie książka strasznie ciekawi :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy wywiad. A książki o starożytnym Egipcie mogę czytać bez końca!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluje patronatu! Ciekawy wywiad, ale książki raczej nie przeczytam. Niestety nie mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zawsze wspaniały wywiad, już Ci gratulowałam, ale nie zaszkodzi jeszcze raz... Wiolu wspaniały, kolejny sukces, podziwiam i gratuluję! Trzymam kciuki za kolejne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluje! Jestem ciekawa i tej książki i debiutu. Na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję kolejnego patronatu, oczywiście wiesz, że trochę Ci zazdroszczę? ;)
    Na książkę, rzecz jasna, ochotę mam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję raz jeszcze patronatu. Interesujący wywiad.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy wywiad. Książka zapowiada się interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy wywiad, gratulacje :)
    pieknekosmetyki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. super wywiad:) ja tez sie fascynuje historią starozytną;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niesamowicie interesujący wywiad. A jeśli chodzi o książkę, nie zainteresowała mnie na tyle by zbić skarbonkę i oczekiwać do 25 czerwca pod drzwiami księgarni, ale z pewnością kiedyś przeczytam. Starożytny Egipt nie jest moim ulubionym okresem historycznym, natomiast od czasów gdy poznałam powieści Ricka Riordana czytam wszystko, co ma choć nić powiązania z bogami greckimi, rzymskimi oraz egipskimi. Więc, jeśli akcja ma coś wspólnego z Grecją, Rzymem czy Egiptem, a już zwłaszcza starożytnymi, to książka trafia na moją listę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam wywiady z autorami na temat ich książek. Dzięki temu mogę ich bliżej poznać. Dziękuję Ci za to, super tekst :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam ,,Lucyfer. Moja historia" tej pisarki i byłam zadowolona, ale to było bardzo dawno temu. Podoba mi się, że oprócz zwykłej warstwy fabularnej można poszerzyć też swoją wiedzę historyczną.

    OdpowiedzUsuń
  23. Super wywiad i czuję że ta książka jest dla mnie :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)