czwartek, 14 maja 2015

Jakie pytania zadalibyście Cecelii Ahern?








Ależ jestem podekscytowana! Od poniedziałku, gdy otrzymałam tę cudowną wiadomość, nie mogę spać i nie mogę jeść, a do tego czuję wielki przypływ adrenaliny w organizmie. A wszystko to przez sobotnie, ekskluzywne spotkanie w Warszawie z Cecelią Ahern. Powiem Wam, że życie biblioholika jest piękne!


Pewnie jesteście ciekawi, jakie to spotkanie i o co w ogóle chodzi. Otóż, otrzymując od Wydawnictwa Akurat przedpremierowy egzemplarz książki Cecelii Ahern pt. "Kiedy cię poznałam", zostałam również zaproszona do wzięcia udziału w konkursie, w którym autorzy dziesięciu najlepszych recenzji tej książki, zostaną nagrodzeni możliwością kameralnego spotkania z Cecelią Ahern. I udało się! Moja recenzja – KLIK, znalazła się w gronie laureatów, i tym samym w sobotę z samego rana wyjeżdżam do Warszawy, aby poznać na żywo jedną z moich ulubionych powieściopisarek!

Stresuję się jazdą pociągiem, bowiem tym środkiem komunikacji nie jechałam całe wieki. Stresuję się nieznajomością topografii Warszawy – na szczęście będę podróżować z nawigacją (wiem, jestem nienormalna). I stresuje mnie mój narzeczony, który będzie musiał w sobotę świecić za mnie oczami na drugiej części kursu przedmałżeńskiego, abym otrzymała zaświadczenie o jego ukończeniu. Ale warto!

Już teraz układam sobie w głowie pytania do autorki. Jestem ciekawa o co Wy zapytalibyście Cecelię Ahern, gdybyście mogli się spotkać z autorką w tak kameralnym gronie i spędzić z nią całe dwie godziny?

40 komentarzy:

  1. Do zobaczenia na spotkaniu, kochana! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo Ci gratuluje i cieszę się razem z Tobą :)) Nie znam jeszcze twórczości autorki, ale z pewnością nadrobię zaległości :) Powodzenia i dobrej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojeju, gratuluję i baaaardzo zazdroszczę! Uwielbiam Cecelię Ahern! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama jestem równie podekscytowana tym spotkaniem :) I zestresowana poruszaniem się po Warszawie. Pociągiem jeżdżę codziennie na zajęcia, więc choć w tym aspekcie pozostaję spokojna. Moja radość po kilkukrotnym przeczytaniu wiadomości była niewyobrażalna. Już nie mogę się doczekać. Do zobaczenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia, na spotkaniu i nowej drodze życia, która już wkrótce przed Tobą :)
    Nieskromnie przyznać się muszę, że nie miałem jak dotąd przyjemności poznania książek tej autorki, jakoś zawsze były gdzieś z boku, ale nie da się przeczytać wszystkiego... czy też się da, tylko trzeba chcieć? :)

    Miałem dziś kameralny literacki wieczór w Cafe Chopin, aby uporządkować myśli do tekstu 'Dziewczyny z Syberii' (tekst do przepisania). Lubię takie chwile, że mogę gdzieś usiąść na chwilę, najlepiej mimo wszystko pisze mi się poza moim mieszkaniem (tutaj zawsze mnie coś rozprasza, jak postępujące powoli katalogowanie skromnych zbiorów). Myślę nad banerem i może uda mi się coś Ci podesłać wkrótce:)

    OdpowiedzUsuń
  6. P.S.

    Zastanawiam się nadal, jak ładnie pokazać u mnie Twoje logo...:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obserwuję. Chętnie poczytam o jakiś fajnych książkach :)

    Pozdrawiam, M.
    hipnature.blogspot.com KLIK

    OdpowiedzUsuń
  8. Po stokroć gratuluję! Recenzję podziwiałam już wcześniej i przyznam się, że nie czytałam jeszcze żadnej książki tej pisarki. Twoja recenzja uświadamia, że muszę to szybko zmienić. Imponujący ma dorobek w tak młodym wieku i ważne życiowe problemy porusza. Przemawia przez nią dojrzałość, wrażliwość, empatia (wnioskuję tak na podstawie Twojej recenzji) ciekawi mnie co ją tak pięknie ukształtowało, co lub kto budował fundament, na którym stoi? Co bardziej inspiruje pisarza, budzi jego wyobraźnię- dobre wzorce, wpojone postawy życiowe, czy złe doświadczenia, przeciwności losu, bo nie wystarczy tylko zmysł samej obserwacji?

    OdpowiedzUsuń
  9. Awiolu, też myślę nad pytaniami i logistyką (tyle że u mnie pociągi i hotel...)... bowiem też będę :)
    Do zobaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. great post as always :) love your blog:)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję z całego serca! :) Wiem chyba o jaki konkurs chodzi, ale ostatecznie nie wzięłam w nim udziału, bo... cóż, egzemplarz nie dotarł, a później i tak nie miałabym głowy do tego, chociaż pewnie było warto, właściwie to będzie. Tak więc - udanego, sobotniego spotknia z Cecelią Ahern, na pewno będzie świetnie! :)
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
  12. o jejku te łakocie z pierwszego foto....mmmmm....

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję i czekam na wynik czyli interesujący wywiad:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję i życzę miłego spotkania z autorką.

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratulacje:) I oczywiście czekam potem na relację:)
    Biedny narzeczony;) Żartuję oczywiście;)

    OdpowiedzUsuń
  16. przez te babeczki nie mogę się skupić xd

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również cieszę się jak szalona na to spotkanie! Parę lat temu, kiedy zaczynałam czytanie Ahern (matko, to było już chyba z 7 lat temu!) nigdy nie pomyślałabym, że będzie mi się dane z nią spotkać. W głowie mam pustkę, nie wiem o co pytać ;) Cieszę się, że będzie tłumacz, bo w stresie to pewnie nic bym nie powiedziała po angielsku:P Do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale super :) Jestem bardzo ciekawa tego wywiadu. Ja też spotkam się z autorką, ale nie na wywiad, tylko podczas Warszawskich Targów Książki.

    OdpowiedzUsuń
  19. ksiazka jak ksiazka ale to z talerzyka chetnie zjem;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciężko stwierdzić, co bym zadała, bo nie czytałam ani jednej książki tej pani... :(
    Więc nie pomogę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ogromnie Ci zazdroszczę! Na pewno zapamiętasz to spotkanie na całe życie. Moje WIELKIE GRATULACJE. Mam nadzieję, że po spotkaniu podarujesz nam jego kawałek w postaci jakieś relacji ;) Życzę powodzenia i niezapomnianych wrażeń ;*

    OdpowiedzUsuń
  22. Co do pociągu - ja jechałam nim tylko raz i też pewnie miałabym spore obawy, ale wszystko jest do ogarnięcia;) A do Warszawy pewnie musiałabym jechać z jakąś asekuracją, bo też pewnie bym się pogubiła ;) Dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
  23. gratulacje jak ja zazdroszcze:) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zobaczysz teraz pociągami kursuje sie niesamowicie przyjemnie :)))) Całuje mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Wcale Ci się nie dziwię. Gdybym ja mogła spędzić 2 godziny w towarzystwie mojej ulubionej pisarki też bym nie mogła jeść i spać:) Trzymam kciuki za spotkanie i gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ależ Ci zazdroszczę! :) Pozdrów panią Ahren od nas wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wypada pozazdrościć? Jestem pewna, że świetnie dasz sobie radę z wywiadem, ale będę trzymać kciuki :) Szkoda, że mam tak daleko do Warszawy. Bez sensu tłuc się pięć godzin...

    OdpowiedzUsuń
  28. Łał! :D Ale Ci fajnie, ale Ci fajnie. :) Też jutro się wybieram na Narodowy, mam nadzieję, że uda mi się chociaż upolować podpis. <3
    Nie mam pojęcia, o co bym zapytała panią Ahern. :) Gratulacje i nader przyjemnego spotkania! :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ogromne gratulacje :) Bardzo się cieszę, że spełniło się jedno z Twoich marzeń. Trzymam za Ciebie kciuki wiem, że dasz sobie ze wszystkim radę. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Super, może się spotkamy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale super, gratuluję! Ja najpierw musiałabym przeczytać więcej jej książek, by moje pytania nie były zbyt banalne :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Łoł, serdeczne gratulacje! Z pytaniami się wstrzymam, bo w sumie czytałem tylko jedno jej dzieło i nigdy się nie zastanawiałem, o co mógłbym spytać autorkę książek o takiej a nie innej tematyce. :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Wielkie gratulacje :). Już jestem ciekawa wywiadu, który się u Ciebie ukaże :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)