niedziela, 10 sierpnia 2014

Gdy dostajesz czarną kopertę...




Pewnego dnia, odbierając na poczcie nagromadzone przez cały tydzień książki, otrzymałam całkiem niespodziewanie czarną kopertę. A w niej pierwszy rozdział książki, nawiązującej do czterech katastrof lotniczych nazwanych "Czarnym Czwartkiem". Jednocześnie, zostałam również zobowiązana nie udostępniać o niej informacji, aż do dnia premiery wydawniczej.

Wyobrażacie sobie moje zdumienie i konsternację? Gdy tylko dotarłam do domu, zaczęłam posiłkować się wujkiem Google, by znaleźć jakieś informacje na temat "Czarnego Czwartku" - pomimo faktu, że nigdy nie słyszałam o takim dniu.


Tak, początkowo uwierzyłam w tę historię. Dopiero szybki research uzmysłowił mi, że to wykonana w mistrzowskim stylu promocja książki, będącej kompletną fikcją literacką. Dałam się nabrać jak dziecko.
Piszę o tym, gdyż wieczorem przedstawię Wam recenzję tego dzieła, pod tajemniczym tytułem "Troje". Piszę również dlatego, że pomysł na reklamę tej książki i wzbudzenie wokół niej otoczki tajemnicy jest w mojej opinii kierunkiem, w jakim powinni podążać wydawcy, aby zachęcać czytelników do swoich książek.
Nie wiem, kto wymyślił taką formę promocji, ale chylę przed tą osobą czoła i liczę na więcej takich pomysłowych projektów. Mam nadzieję, że pomysłodawca otrzymał godną premię za swoją kreatywność.

A wieczorem zapraszam wszystkich którzy czytali i nie czytali dzieła Sarah Lotz, do gorącej dyskusji na temat tej książki.

31 komentarzy:

  1. Książka czeka sobie u mnie na półce, ale póki co nie bardzo spieszy mi się, żeby się za nią zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktyczne fajny i ciekawy pomysł promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Troje" czytałam i jest to mocno wyjątkowa książka. :) Mi się podobała.
    P.S czy przypadkiem imienia autorki nie powinnaś odmienić i napisać dzieła Sary Lotz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdziłam i dowiedziałam się, że imiona zakończone na spółgłoskę są nieodmienne i można dopuścić ich odmianę jedynie w języku mówionym.

      Usuń
    2. W takim razie przepraszam, mój błąd. :)

      Usuń
  4. Świetny pomysł, naprawdę. Czekam z niecierpliwością na recenzję, bo mam wielką ochotę przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedługo także recenzja tej książki u mnie. Już się pisze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki jeszcze nie czytałam. A pomysł na promocję mieli świetny. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam, że i taka koperta do mnie przyszła... ale po przeczytaniu zawartości, stwierdziłam, ze to książka nie dla mnie, więc zrezygnowałam z zamawiania jej. Po przeczytaniu Twojej recenzji, przekonam się czy miałam rację.
    Ja również popieram takie akcje promocyjne, bo dzięki temu, można sprawdzić czy rzeczywiście książka jest godna uwagi czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny pomysł, naprawdę. Coś oryginalnego, aż chce się sprawdzić, co ta koperta zawiera.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa twojego zdania o tej książce. Mam ja na oku już od jakiegoś czasu, ale wciąż się waham.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałem już wiele dobrego o tej książce, więc pewnie po nią niedługo sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  11. O, jejku! Chciałabym coś takiego otrzymać :C świetny pomysł!
    http://dzikie-anioly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja po otrzymaniu czarnej koperty z pierwszym rozdziałem nie miałam nawet myśli aby przewertować strony internetowe - nie chciałam psuć sobie lektury. Później gdyż już trafiła do mnie książka i po jej lekturze byłam zadziwiona, że tak naprawdę nie pamietam o tych tragediach - dopiero jak sprawdziłam.... taaaaa ładnie mnie wrobiono. Jak dla mnie to rewelacyjna książka!

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie nietypowa promocja. Jedna z lepszych jakie miałam okazję poznać. A książkę mam i kiedyś zamierzam się z nią zaznajomić.

    OdpowiedzUsuń
  14. Niezwykle ciekawy pomysł na promocję książek.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomysł rewelacyjny, mimo że trochę mroczny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje mi się, że Czarny Czwartek był chyba do niedawna najczęstszym wyszukiwanym hasłem w sieci :D Książkę czytałam i bardzo sobie ją chwalę, chociaż długo miałam ją w umyśle tuż przed zaśnięciem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, zawiało grozą... Bardzo ciekawy sposób na promowanie książki. Przynajmniej wydawcy są oryginalni :)

    pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam i tematyka mnie za bardzo nie interesuje, ale pomysł na promocję genialny.

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę, że nie tylko ja szukałam informacji o tym dniu w internecie :D ufff :D

    OdpowiedzUsuń
  20. czekam na Twoją recenzję już od dawna!

    OdpowiedzUsuń
  21. Mocna rzecz, od jakiegoś czasu przyglądam się tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem ciekawa twojej opinii, bo książkę mam w planach:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też pamiętam zdziwienie, kiedy dotarła do mnie ta czarna tajemnicza koperta :D

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja właśnie dzięki tej osobliwej promocji zwróciłam na książkę uwagę. Dobry marketing to podstawa (:

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaintrygowałaś mnie tym ;) Pomysł był, według mnie, znakomity :) Przecież od wieków wiadomo, że zachowanie tajemnicy jest zaskakująco trudne w chwili, gdy ktoś nam nakazuje milczenie. Szczególnie, w sytuacji, gdy zostaliśmy w pewien sposób wyróżnieni, dowiadując się o czymś, co powszechnie nie jest wiadome ;) Jestem pewna, że każdy, kto dostał taką przesyłkę, kupił "Troje" krótko po premierze. Osoba, która to wymyśliła, wkracza na nowe tereny promocyjne i zgadzam się z Tobą, że inni powinni brać z tej osoby przykład.
    PS. Zaraz się zabieram za Twoją recenzję :D

    http://ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Też do mnie ta czarna tajemnicza koperta dotarła. :) A pomysł na powieść i wykonanie bardzo dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rzeczywiście, wydawcy mieli świetny pomysł na promocję książki, ale z pewnością jest również dość kosztowny. Mniejsze wydawnictwa raczej nie podołałyby finansowo z taką promocją.

    OdpowiedzUsuń
  28. Osoba, która wymyśliła taki sposób promocji, postawiła wysoką poprzeczkę. Nie od dziś wiadomo, że tajemnica potrafi kusić. Z pewnością taki pomysł wpłynie na fascynację książką i chęć poznania całej historii.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)