sobota, 12 lipca 2014

Polska "Bridget Jones" już w poniedziałek!




Już w poniedziałek pojawi się kolejna książka, która z pewnością zasili moją biblioteczkę. Premiera "Smaku miłości", narobiła mi bowiem smaku na tę książkę....




wydawnictwo: Damidos
data wydania: 14 lipca 2014
ISBN: 9788378550808
liczba stron: 240

Pogodna, pełna humoru i nieco przewrotna powieść. Idealna na wakacje.
Weronika, próbując zapomnieć o starej miłości, rozpoczyna intensywne poszukiwania nowej.

Po drodze – z właściwym sobie talentem – pakuje się w rozmaite tarapaty. Któregoś dnia poznaje wreszcie tego jednego jedynego. Wszystko wskazuje na to, że będą żyli długo i szczęśliwie. Prawie wszystko...







Iga Adams – Autorka „Smaku miłości” mieszka w Warszawie, na Śląsku, w Paryżu lub w Meksyku. „Niepokorna dusza”, kochająca życie i otaczający ją świat. Niepoprawna optymistka, która nawet na pustyni potrafi dopatrzyć się kwiatów. Mówi „tak” każdemu nadchodzącemu dniu.













I jak? Skusicie się razem ze mną?


19 komentarzy:

  1. Tak- zamierzam przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie jest moja ulubiona tematyka i prędzej chyba przeczytałabym oryginalną wersję Bridget, którą też zresztą mam przed sobą. :)
    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem nią bardzo zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno, już widziałam zapowiedzi i zapisałam sobie ten tutuł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety wszystkie reklamy typu "polska Bridget" czy inne polskie odpowiedniki skutecznie mnie zniechęcają, bo zwykle nijak się mają do rzeczywistości i bardziej szkodzą danym publikacjom niż im pomagają...

    OdpowiedzUsuń
  6. Namówiłaś mnie:) okładka przyciąga wzrok:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może i się skuszę. Kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie książki, więc pewnie się skuszę, choć ostatnio obiecałam sobie, że ograniczę kupowanie książek. Hmm albo dorobię sobie kolejną półkę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. KSIĄŻKA ZAPOWIADA SIĘ CIEKAWIE A OKŁADKA CUDNA :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przypadła mi do gustu oryginalna Bridget, dlatego wątpię, bym i po jej polską wersję sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka zwraca na siebie uwagę ;) Będę pamiętała o tej książce, ale poczekam na recenzje w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na razie mam do przeczytania nową Bridget, którą dostałam w prezencie, więc z tytułem o którym piszesz się wstrzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja się zgodzę z Kasią Chojecką, mało co mnie tak irytuje, jak porównania polskich książek i bohaterów do zagranicznych, tak jakby sami nie mieli czym zachęcać, tylko przez analogie.
    Na tę książkę i tak mam ochotę, choć opis z okładką jakoś mi się kłócą;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bridget Jones uwielbiam, więc chętnie poznałabym jej polską wersję, jednak zrobię to z dużą rezerwą, bo jednak Bridget jest tylko jedna. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak w końcu przeczytam właściwą Bridget Jones i mi się spodoba, to spróbuję i tej polskiej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)