sobota, 17 maja 2014

FANBOOK nr 1 (2), luty-marzec 2014


W ostatnim czasie, między innymi za sprawą mojego posta, blogosfera książkowa dowiedziała się o istnieniu dwumiesięcznika "FANBOOK". Oczywiście, jak to w naszej "branży" bywa, natychmiast pojawiły się wpisy krytykujące gazetę, nazywając ją zwykłą "ściemą". Cóż, nie trafiają do mnie argumenty typu - "recenzja za książkę dla młodych jest zła", czy zarzuty odnośnie fanbookowych wywiadów. I z pewnością nie sprzedałam się za całe 1,99, jak niektórzy przypuszczają. Krytykom wszystkiego pozostawmy zatem krytykę, ja w każdym razie pozostanę entuzjastką tego typu inicjatyw.
To taka moja mała dygresja, a teraz wracam do meritum, czyli do drugiego numeru "FANBOOKA" z okresu luty-marzec. Chciałabym Wam dzisiaj pokrótce przedstawić co zawiera niniejsze wydanie.

Redakcja  zaprasza do współpracy dosłownie wszystkich - księgarnie, biblioteki oraz nas, czyli zwykłych miłośników książek.  Stworzenie "Klubów FANBOOKA" - to inicjatywa, do której nas namawia. Przyznam, że to interesujący pomysł, ciekawe jednak czy praktycznie wejdzie w życie.



Wywiad z Lizą Marklund przeczytałam w przyjemnością.


Chcecie wiedzieć, co polecają znani i lubiani - Anna Popek, Leszek Lichota czy Katarzyna Michalska? Zajrzyjcie na stronę 32 "FANBOOKA", niektóre typy mogą Was autentycznie zdziwić.


To chyba najciekawszy artykuł tego numeru "BESTSELLERY, których nikt nie chciał wydać". Byłam w szoku czytając o tym, że "Harry Potter" nigdy by nie ujrzał światła dziennego, a "Kraina Chichów" to zupełne zaskoczenie (z polskim wątkiem de facto).



Co jeszcze?

Zestawienie 30 najlepszych książek erotycznych, w których znalazła się między innymi książka Klausa Kinskiego pt. "Ja chcę miłości". Po lekturze "Usteczek", chyba nie chcę tego czytać.

Ciekawy wywiad pt. "Polski PORNOBIZNES się kończy", w którym Zygmunt Gołąb przekonuje, że polski pornobiznes nigdy nie osiągnie takiego poziomu, jak symbol tej branży, czyli "Playboy". 

Redakcja przygotowała także coś dla miłośników kuchni, czyli najpopularniejsze książki kucharskie. Czytelników kupujących namiętnie książki kucharskie z pewnością zaciekawi również artykuł " Jak kupować książkę kucharską i nie zwariować". Czy wskazane porady są słuszne? Musicie sprawdzić.

W dzisiejszych czasach każdy może wydać książkę, a przekonuje nas o tym artykuł pt. "Wydrukuj sobie książkę", ukazujący mechanizmy tej usługi. Możecie się nawet dowiedzieć, jakie ceny oferują poszczególne drukarnie, czy wydawnictwa. Reklama, cóż, gazeta musi na siebie zarabiać :)

"Młodzi recenzują" - stała rubryka, w której młodzi ludzie mogą ukazać swoją opinię o przeczytanej książce.


Cały numer zawiera oczywiście mnóstwo reklam wydawnictw i książek, dzięki którym cena gazety jest tak przystępna. Zachęcam Was do zajrzenia. A niebawem omówię najświeższy numer "FANBOOKA", który możecie jeszcze kupić.

Jestem ciekawa czy udało się Wam zdobyć ten dwumiesięcznik o książkach?


35 komentarzy:

  1. Nie spotkałem tej gazety w żadnym kiosku póki co, a szukam uważnie. Ciekawi mnie co innego - do dziś nie doszła do mnie nagroda, którą wygrałem w konkursie organizowanym przez Fanbooka. A od zakończenia minęło 10 dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmawiałem z nimi i powiedzieli mi że ciągle wysyłają ponieważ dużo osób się zgłosiło :) Ja też czekam :) Zapraszam do mnie : www.booksinthemoonlight.blogspot.com

      Usuń
  2. Właśnie dzięki Tobie kupiłam tą gazetkę ;)
    Mała informacja- zmieniłam nazwę bloga z oazarozalii.blogspot.com na http://zaciszeagnieszki.blogspot.com/
    Zapraszam i pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety tego numeru nie zdobyłam, za to mam kwiecień- maj. I na nagrodę też nadal czekam :) Zapraszam do nas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam najnowszy numer i jestem pozytywnie zaskoczona. Nie jest tego dużo, ale fajnie, że taka gazeta powstała i trzymam kciuki żeby się rozwijała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czekam na przesyłkę za udział w ankiecie. Jak tylko dotrze do mnie to też wspomnę o tych numerach na blogu, bo widzę, że naprawdę warto. Nie mogę się już doczekać, kiedy te pierwsze 3 numery będę miała w swoich łapkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w swoim mieście gazety nie znalazłam, ale niezmiernie się cieszę, że to u Ciebie jako pierwszej wyczytałam info, iż taka gazeta istnieje i to w tak rewelacyjnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj mam straszną ochotę kupić tę gazetkę. Obawiam się, że w moim miasteczku jej nie ma, ale jak pojadę do większego miasta to kupię na pewno : >

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety ja również nie znalazłam tej gazety u siebie, ale zastanawiam się nad prenumeratą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Udało mi się zdobyć jedynie najnowszy numer tej gazetki i jak na razie jestem z niej średnio zadowolona. W artykułach znalazłam kilka literówek i powtórzeń. Mimo to, bardzo miło czytało mi się ten magazyn i z pewnością kupię kolejny numer. Mam nadzieję, że będzie bardziej dopracowany.
    Nawiasem mówiąc, to fantastycznie, że promujesz tego typu inicjatywy. Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacyjna gazeta, w końcu pojawiło się coś dla typowych ksiażkoholików :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapomniałam się rozglądać w kioskach, dlatego dziękuję za przypomnienie, kupię na pewno!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwsze słyszę! W Ruchu chyba powinien być, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  13. Na dniach będę miała tę gazetkę. Nie mogę się już doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Poszukam gazety, zaglądnę z ciekawością:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Za jakiś czas prawdopodobnie dostanę gazetkę - strasznie jestem jej ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę się koniecznie rozejrzeć za ta gazetką.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uważam, że Fanbook to fajna gazetka do poczytania, pewnie jeszcze z czasem będzie lepiej dopracowana. Mi się udało kupić w empiku- a szukałam jej chyba z 10 minut- nr z kwietnia-maja.

    OdpowiedzUsuń
  18. Powinnam wkrótce otrzymać tę gazetkę, Chętnie się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie widziałam jej jeszcze w kiosku, ale rozejrzę się w Bydgoszczy.

    OdpowiedzUsuń
  20. W dniu kiedy kupiłam drugi numer gazetki, ty poinformowałaś nas o tej ankiecie. Wzięłam udział, i czekam na przesyłkę, by móc zapoznać się z pierwszym :) Numer drugi już prawie cały przeczytany. I tak jak ty jestem zdecydowaną entuzjastką podobnych inicjatyw. Podoba mi się różnorodność tematów w tym czasopiśmie, będę go zapewne kupować.

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja nie wiem w jakim ja miasteczku mieszkam, że w żadnym kiosku nie mogę dostać tego czasopisma.

    OdpowiedzUsuń
  22. Szukam, szukam, szukam... I nie mogę tej gazety nigdzie znaleźć! A mam na nią taką ochotę :c

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja, jak Ci pisałam wcześniej, miałam w rękach jeden z pierwszych numerów magazynu, ale nie zdecydowałam się na zakup (z doświadczenia wiem, że jak mam czas na czytanie, to sięgam raczej po książkę lub szukam artykułów w internecie). Na razie czekam na przesyłkę za udział w ankiecie i na pewno wtedy bliżej przyjrzę się czasopismu, które wzbudza takie kontrowersje.

    OdpowiedzUsuń
  24. Z niecierpliwością czekam na przesyłkę, aby móc wyrobić sobie własne zdanie na temat tego czasopisma:) A o jego istnieniu dowiedziałam się z Twojego bloga i oczywiście popieram Twoje zaangażowanie w promowanie tego typu inicjatyw :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak, Lolity nikt nie chciał wydać, wszyscy ją odrzucali. Nabokov chciał na początku spalić kilka pierwszych rozdziałów, ale nie zgodziła się na to jego żona. Pisałam o tym w dzisiejszej recenzji "Krótkiej historii książek zakazanych".

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że coraz mniej docenia się jakość, a coraz bardziej sam fakt zrobienia czegoś. Może pójście w stronę jakości pozwoliłoby na uniknięcie parweniuszowskiego "bynajmniej"...
    Pozdrawiam
    Michał Małysa

    OdpowiedzUsuń
  27. Gazet nie czytam, chyba, że jakaś przypadkiem wpadnie mi w ręce, ale tą z chęcią bym przeglądnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Nadal czekam na przesyłkę 3 numerów za udział w ankiecie...

    OdpowiedzUsuń
  29. Inicjatywa świetna i ja również ją popieram. Do całego czasopisma mam tylko jeden zarzut - szata graficzna mogłaby być ciut lepsza, zwłaszcza jeżeli chodzi o okładkę. Zdecydowanie za dużo tekstu, który sprawia, że wzrok nie może skupić się na jednym napisie, tylko błądzi po niej i zastanawia się o co chodzi. Dodatkowo tytuł "Fanbook" nie jest w żaden sposób wyeksponowany przez co ginie w natłoku tych napisów. Jestem fanem minimalizmu, ale takiego, który przyciąga, dlatego gdyby tylko ta okładka została zmieniona wszystko byłoby super :) A dwumiesięcznik, jeśli trafi do moich łapek to z przyjemnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dzięki Tobie wzięłam udział w konkursie! ;) Nadal z niecierpliwością czekam na przesyłkę, ponieważ jestem ciekawa samego czasopisma i tajemniczej książki. Pozdrawiam, Marcelina ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Tylko w Empiku, nie wiem czy jeszcze gdzieś można go dostać... generalnie nie jest źle i będzie, mam nadzieję, szło ku lepszemu :) A takie gazety zawsze są potrzebne dla takich ludzi jak my :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dzięki Tobie dowiedziałam się o istnieniu tego pisma i bardzo żałuję, że nie bardzo mam gdzie go kupić, ale może w empiku się uda. Nie przejmuj się krytyką, liczba hejterów świadczy jedynie o popularności Twojego bloga ;) Ja równiez popieram inicjatywy proczytelnicze i dziękuję Tobie za wielkie zaangażowanie. A 30 najlepszych książek erotycznych chętnie bym poznała ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kupiłam trzeci numer i uważam, że nie jest zły, może nie jest z niego cudo, ale za niecałe 2 złoty jest co czytać, ja na pewno kupię następny numer.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)