czwartek, 7 listopada 2013

"Ja, Lucyfer. Moja historia" - premiera papierowa książki



W lutym na łamach mojej strony przedstawiałam wam powieść Victorii Gische pt. "Lucyfer. Moja historia" wydaną wówczas wyłącznie w formie e-booka, co dla niektórych czytelników stanowi przeszkodę nie do pokonania jeśli chodzi o jej dostępność.



"Do napisania książki "Lucyfer. Moja historia" skłoniła mnie zasłyszana legenda o Lucyferze, która mówi, że na początku istnienia świata zakochał się on w pewnej kobiecie. Niestety za swoje uczucia został strącony do ciemnej otchłani. Bracia Lucyfera widząc jego tęsknotę oraz cierpienie, postanowili wstawić się w jego imieniu u swego Ojca. Prosili go, aby pozwolił Lucyferowi związać się z kobietą, którą obdarzył tak wielkim uczuciem. Minęło sporo czasu zanim aniołom udało się przekonać Stwórcę. Niestety jego decyzja nie była taka, jakiej można się było spodziewać. Oto Bóg postanowił, że Lucyfer będzie mógł wyjść ze swojej samotni, ale tylko raz na sto lat. Kiedy więc wreszcie anioł wyszedł na wolność kobieta, którą kochał już dawno nie żyła. Legenda głosi także, że Lucyfer co sto lat przez jakiś czas błąka się po świecie i tęskniąc szuka swojej ukochanej."




Dzisiaj mam dla was dobrą wiadomość, powieść autorki w dniu 5 listopada 2013 r. została ponownie wydana, tym razem jednak nakładem wydawnictwa Evanart w formie papierowej. Jeśli więc nie mieliście jeszcze okazji zajrzeć do niesamowitej historii Lucyfera zachęcam do przeczytania książki. Niezdecydowanych odsyłam do mojej recenzji – KLIK.

Więcej informacji – TUTAJ

Blog autorki - TUTAJ


Skusicie się?

25 komentarzy:

  1. To musi być rewelacyjne!!!! Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak najbardziej! :D
    Książkę chciałam przeczytać już wcześniej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko dlatego, że była jedynie w formie e-book'a jej nie chciałam, ale teraz z chęcią przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. o i dobrze...czekałam na wydanie tej książki w wersji papierowej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od czasu kiedy pojawił się e-book mam ochotę na ten tytuł, ale że radzę sobie tylko z formą papierową, to cierpliwie czekałam, a teraz jest wreszcie szansa, że przeczytam tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tytuł jest rewelacyjny, książka po opisie też wydaję się fascynująca;) Będę musiała przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno się skuszę! Tytuł już zachęca, nie mówiąc o fabule ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. musi być dobra!
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/11/udobuy-ciekawostki.html
    ps. klikniesz w baner persunmall na moim blogu? dzieki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się skuszę, niech tylko ją dostanę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo bym chciała ją przeczytać, gdyż jej nietuzinkowa tematyka ogromnie mnie intryguje. Cieszę się ponadto, że autorce udało się zrealizować marzenia i wydać swoją książkę w wersji papierowej. Wiem, jak trudno osiągnąć ten cel, gdyż wielu moich znajomych ma z tym nie lada kłopot. Teraz życzę sukcesu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja czytałam e-book, dobra wiadomość:)

    OdpowiedzUsuń
  12. zaciekawił mnie opis książki, być może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nawet o niej nie słyszałam ale fabuła, a raczej opis intrygują...więc nie mówię nie;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Właściwie.. chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Przeczytałam Twoją recenzję tej książki i przyznaję, że pomysł jest ciekawy. Na razie mam sporo innych książek, ale chętnie kiedyś zapoznam się z tym tytułem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Brzmi bardzo ciekawie i raczej postaram się zakupić egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No muszę przyznac, że intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję autorce ciekawego pomysłu na ksiażkę, a takze konsekwencji w dążeniu do "papierowej" edycji.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie długo do dostania na www.marchello24.bazarek.pl
    Evanart wydawcy-bravo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Biorąc pod uwagę liczne zarzuty wobec redaktorów wydawnictwa Pracownia Książki Evanart o brak podstaw gramatyki, ortografii i stylistyki języka polskiego to wyjątkowe szczęście, że książka w formie e-booka była już po korekcie innego wydawnictwa. Można się pochwalić sukcesem okładki. Książka ma szansę stać się przedmiotem właściwej krytyki literackiej, a nie wyśmiewania pracy edytorskiej wydawnictwa. Ostatecznie za nieudolną pracę wydawcy obrywa autor.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)