piątek, 11 października 2013

Zmiana warty - pożegnanie z Edmundem Niziurskim





Upływający tydzień to tydzień pożegnań z Wielkimi naszej rodzimej literatury. Cztery dni temu zasmuciła na wieść o śmierci Joanny Chmielewskiej. Czytelnicy nie zdążyli jeszcze pogodzić się z tym niespodziewanym odejściem, gdy wczoraj obiegła nas kolejna, przykra wiadomość....

Odszedł pisarz, na którego książkach wychowało się kilka pokoleń dzisiejszych Polaków. Edmund Niziurski, autor takich kultowych powieści dla młodzieży jak "Sposób na Alcybiadesa", "Awantura w Niekłaju" czy "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa", pożegnał się wczoraj ze swoimi czytelnikami w wieku 88 lat. 




Jako przedstawicielka pokolenia dzisiejszych trzydziestolatków, dziękuję Panu Edmundowi za niezapomniane chwile spędzone w towarzystwie jego literackich bohaterów – Marka Piegusa, Ciamciary czy Farfała. Powieści te przenosiły mnie w zupełnie inny świat.


"Świat, w jakim pragnąłem żyć, opisałem na kartach moich książek. To świat ludzi przyjaznych i lojalnych. Żyjących blisko siebie, w grupach, a nie samotnie. Natomiast jest jeszcze bagaż, którego nie zdążyłem rozpakować. To teraźniejszość. Młodzi, wykształceni ludzie myślą inaczej, żyją inaczej i wyznają co innego, niż ja. Trudno. I tak są mi bliscy."



Moim nierozpakowanym bagażem twórczości Edmunda Niziurskiego są dwa nie przeczytane do tej pory kryminały autora: "Przystań Eskulapa" (1958) i "Pięć manekinów" (1959). Lektura tych książek będzie swego rodzaju hołdem dla talentu i osiągnięć pisarza. Mam również nadzieję, że czytelnicy wychowani na twórczości Niziurskiego, będę naprowadzali młodsze pokolenie do sięgnięcia po książki autora. To bowiem spuścizna, o której zapomnieć nie można.


Mam wrażenie, że tydzień ten zapoczątkował zmianę warty w naszym rodzimym świecie literackim. Starzy, zasłużeni pisarze odchodzą do lepszego świata. Tylko kto ich zastąpi?



17 komentarzy:

  1. Wyjątkowo ten tydzień był koszmarny. Nie chce już więcej takich smutnych wiadomości.

    OdpowiedzUsuń
  2. No niestety na każdego przychodzi kiedyś pora;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Znalazłaś dobry sposób na pożegnanie pisarza.
    Może i ja bym coś z literatury dla starszych, jeżeli taka pisał przeczytała. Sprawdzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam i uwielbiałam "Sposób na Alcybiadesa". To niezwykła opowieść.

    OdpowiedzUsuń
  5. Straszne to, to prawda, ale niestety takie jest życie. I tak dożył pięknego wieku...

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż, mimo, że to niezwykle trudne, taka jest kolej rzeczy.
    Ale to naprawdę smutna wiadomość...

    OdpowiedzUsuń
  7. Wychowałam się na książkach Edmunda Niziurskiego - znakomite. Dziękuję za ten wpis.

    OdpowiedzUsuń
  8. Takich twórców już nie ma i nie będzie. Ja wychowałam się na twórczości pisarza i będę swoje dzieci z jego dziedzictwem zaznajamiać. Bo czyż jest oklepany Harry Potter w porównaniu z naszą , polską klasyką dziecięco-młodzieżową?

    OdpowiedzUsuń
  9. O nie! Nie wiedziałam o tym, to okropna wiadomość!

    OdpowiedzUsuń
  10. Obawiam się, że są ludzie, których zastąpić się nie da. Smutna ta literacka jesień...

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze robi się smutno, kiedy wielcy ludzie odchodzą...

    OdpowiedzUsuń
  12. Też dopiero się dowiaduję... "Sposób na Alcybiadesa" pamiętam do dziś, to jedna z tych książek, które dokładnie zapisały mi się w pamięci.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)