czwartek, 10 października 2013

Spotkanie z Antonim Krohem, autorem książki "Sklep potrzeb kulturalnych po remoncie"




Wraz z wydawnictwem MG chciałabym was zaprosić na spotkanie z Antonim Krohem, autorem książki "Sklep potrzeb kulturalnych po remoncie".

Spotkanie odbędzie się 16 października 2013 r. o godzinie 18.00 w Muzeum Literatury na Rynku Starego Miasta w Warszawie (sala audiowizualna).




Książka już czeka na mojej półce  A wy wybieracie się na spotkanie? Czytaliście już dzieło Antoniego Kroha?


13 komentarzy:

  1. Na spotkanie się nie wybiorę, bo kilometry mnie przytłaczają, ale "Sklep potrzeb kulturalnych po remoncie" chętnie bym przeczytała, ponieważ zastanawia mnie w jaki to sposób autor przedstawił podhalńską kulturę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami żałuje, że nie mieszkam w większym mieście przez co omija mnie tyle fajnych spotkań.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, czy czas mi pozwoli, ale chętnie wybrałabym się na to spotkanie autorskie. Kultura podhalańska zasługuje na to, by odkryć ją na nowo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mieszkam trzy kroki od Muzeum Literatury, z chęcią zajrzę na to spotkanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią ale do Warszawy daleko;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tym autorze, a nawet gdybym chciała pójść to droga do Warszawy ode mnie jest strasznie daleka. :<
    Pozdrawiam i przesyłam moc buziaków.
    Ola.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo bym chciała być na takim spotkaniu, ale nie jest to realne ze względu na odległość. A w tym moim zaścianku, w którym mieszkam, nie dzieje się nic wartego uwagi, strasznie nad tym ubolewam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam książki i nie znam autora, niestety. Nie mieszkam także w Warszawie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tej książce, ale nie miałam jeszcze okazji przeczytać. Chętnie wybrałabym się na spotkanie, ale dla mnie to trochę za daleko. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie wziąłbym udział w spotkaniu z Antonim Krohem, ale z Gdańska trochę za daleko. Podzielę się więc tylko osobistą refleksją. Otóż w latach 1982-1983 wielokrotnie miałem przyjemność być "sąsiadem" pana Antoniego na łamach nowosądeckiego tygodnika "Dunajec". Żałuję, że nigdy nie spotkaliśmy się osobiście...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)