środa, 2 października 2013

Elizabeth Massie, Michael Hirst – "Dynastia Tudorów. Królowa traci głowę"





"W końcu (…) Kościół katolicki od stuleci opiera się na ignorancji i łatwowierności tłumów. Ostatnia rzecz, jakiej mógłby sobie życzyć, to wykształcony, ewangelicki lud."



Książki oparte na filmowym, bądź serialowym scenariuszu cieszą się zazwyczaj mniejszą dozą zaufania u czytelników niż tradycyjna literatura. Wynika to ze specyfiki tego rodzaju gatunku, oraz od koncepcji autora książki. Moje wcześniejsze spotkania z tego rodzaju literaturą nie były zbyt zachęcające, postanowiłam jednak zaryzykować po raz kolejny.

"Dynastia Tudorów. Królowa traci głowę" to powieść oparta na drugim sezonie znanego serialu "The Tudors", nagrodzonego nagrodą Emmy. Głównym scenarzystą wspomnianego serialu jest Anglik - Michael Hirst, znany ze scenariusza do takich filmów jak "Elizabeth" oraz "Elizabeth: Złoty wiek". Na podstawie scenariusza Hirsta, Elizabeth Massie napisała kontynuację "Dynastii Tudorów". Massie to autorka znana z horrorów oraz powieści historycznych, była nauczycielka, pasjonatka historii. Obecnie mieszka w Wirginii.

Potomek Dynastii  Tudorów -  Henryk VIII, który swoje panowanie rozpoczął w 1509 r., dąży do Reformacji w Anglii.  Z tego też względu unieważnia swoje małżeństwo Katarzyną Aragońską i bierze za żonę ukochaną Annę Boleyn. Sielanka małżonków nie trwa jednak długo, gdyż Henryk oczekuje męskiego potomka, którego Anna nie może mu dać. Rozłam w Kościele i małżeństwie Henryka VIII, prowadzą do nieuchronnej katastrofy.

Czytelnik już od pierwszych stron zauważa różnicę pomiędzy typową powieścią, a książką napisaną na podstawie scenariusza serialowego. Poszczególne rozdziały dzielą się na mniejsze ujęcia, które w serialu nazywamy scenami. Styl ten nacechowany jest dużą ilością dialogów, oraz minimalizmem w kreacji bohaterów. W powieści nie znajdziecie rozbudowanych opisów, czytelnik zmuszony jest, podobnie jak w serialu niejako przeskakiwać od sceny do sceny. Nie każdemu taki styl odpowiada, więc ważne jest by sama historia potrafiła zaintrygować. W przypadku książki "Dynastii Tudorów. Królowa traci głowę" ograniczenia wynikające ze scenariuszowego stylu pisania mogą zostać wynagrodzone ciekawym ujęciem historycznym. Myślę, że zabieg ten wypadł pomyślnie.
 
Powieść napisaną przez Elizabeth Massie można potraktować jako swoistą, alternatywną lekcję historii. Dotąd panowanie dynastii Tudorów i Henryka VIII kojarzyło się nam wyłącznie z podręczników historii, przerabianych na lekcjach w szkole. Czytając książką, macie szansę uczestniczyć w wydarzeniach, które nie zostały przedstawione jako suche fakty. Z pewnością publikacja ta nie dorówna typowej powieści historycznej, w której dbałość o szczegóły jest czynnikiem przyciągającym rzesze czytelników. Jednak, gdyby lekcje historii urozmaicono takimi właśnie książkami, z pewnością wielu osobom zaszczepiono by właśnie pociąg do odkrywania tajemnic przeszłości.

Warto wspomnieć o wykreowanej w powieści postaci Henryka VIII, który doprowadził do rozłamu Kościoła rzymskokatolickiego. Jawi się on jako władca absolutny, którego decyzji nie da się przewidzieć. To król mściwy, kochliwy i ulegający swoim żądzom, a wszelkie przejawy buntu i niesubordynacji kara śmiercią. Henryk VIII jest człowiekiem bez uczuć, potrafiącym zabić własną żonę, by dopiąć upragnionego celu. Jego sylwetka pomimo wszechobecnego minimalizmu opisowego, została dość dobrze nakreślona przez autorkę. Czytelnicy dostają także szanse poznania specyfiki angielskiego dworu, pełnego intryg i zdrad. Niewątpliwie głównym czynnikiem przemawiającym za przeczytaniem niniejszej książki jest możność poznania historycznych postaci jako osób z krwi i kości, z wszelkimi targającymi nimi ludzkimi uczuciami – nienawiścią czy miłością.

Pomimo zbyt dużego podobieństwa do serialu, wyrażającego się w scenariuszowej fabule, powieść "Dynastia Tudorów. Królowa traci głowę" była interesującą lekcją historii. Jeśli w takim właśnie kontekście podejdziecie do tej lektury, na pewno nie spotka was zawód. W żadnym wypadku nie traktujcie tej prozy jako powieści historycznej chyba, że chcecie stracić... głowę.



Elizabeth Massie
Michael Hirst

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Mira Harlequin 

30 komentarzy:

  1. Serial swego czasu oglądałam z zapałem, po książce Gregory te czasy mnie zafascynowały. Jak spotkam z pewnością sięgnę po książkę tego duetu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam same kiepskie doświadczenia płynące z lektury książek powstałych na kanwie filmów lub seriali, uraz jest tak głęboki, że nie sięgnę po takie kombinacje

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wytrwale staram się być na bieżąco z każdą książką na temat Henryka VIII wydaną w Polsce, więc po tę pozycję z pewnością sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem fanką powieści historycznych, ale sama się sobie dziwię, gdyż wczoraj skusiłam się właśnie na książkę z tego gatunku. Jeśli przypadnie mi do gustu to może będę dalej kontynuowała przygodę z historią ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Serialu nie znam, ale jesli w ten sposob jest napisana ksiazka, to raczej obejrze serial, niz siegne po ksiazke;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki o Tudorach z chęcią bym poczytała :D

    OdpowiedzUsuń
  7. dość dużo ostatnio o Tudorach, ja jednak jeszcze się nie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie oglądałam, a książka leży od jakiegoś czasu na półce i czeka na swoją kolej:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam serialu, ale jedna z części tej serii widziałam w biedronce miałam ją kupić, ale jednak odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Serial uwielbiam, nie wiem jakby było z książką. Co ciekawe Henryk ściął Anne, a na łożu śmierci ponoć ją wołał. I to jej córka rządziła Anglią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Technicznie rzecz biorąc Elżbieta, córka Anny, była ostatnim dzieckiem Henryka w kolejce do tronu. Najpierw władzę sprawował syn Henryka i Jane Seymour, po jego śmierci tron objęła Maria Krwawa, córka Heńka i Katarzyny Aragońskiej, a dopiero później koronę dostała Elżbieta. Gdyby ktokolwiek wcześniej miał dzieci, złoty wiek Anglii pewnie by nie nastąpił. Anna Boleyn była koronowaną królową a po śmierci katoliczki Marii, która wycinała ewangelików w pień, lud pragnął protestantki na tronie. Elżbieta nieustannie zmagała się z próbami obalenia jej pozycji, bo przecież zaraz przed ścięciem Anny ich małżeństwo zostało uznane za niebyte. Ale Elka była sprytna i umiała się utrzymać.

      Ja też uwielbiam ten serial, choć gdy już dowiedziałam się co nieco o historii Tudorów, te różnice historyczne zaczęły mi przeszkadzać.

      Usuń
  11. Serialu nie oglądałam.Mam w pamięci jeszcze ten poprzedni o Henryku VIII a co do książki. Z pewnością jest interesująca, ale pewno nie będę miała okazji przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba lepiej zrobię jak zacznę oglądać serial, bo jednak obawiam się, że takie przeskoki i zbyt wiele dialogów będą mi przeszkadzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne zdanie :) Ale książka zapowiada się ciekawie.

      Usuń
  13. Miło wspominam serial dlatego książka mnie interesuje. Choć z drugiej strony boję się właśnie takiego odczucia że czytam coś, co już doskonale znam i że przez to całość zdecydowanie straci na wartości...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam serialu, ale jestem bardzo ciekawa tej książki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. serial mnie nie przekonał, więc mam opory przed sięgnięciam po książkę...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja chyba pozostanę przy "obrazie" z "Kochanic króla" Philippy Gregory

    OdpowiedzUsuń
  17. Serial uwielbiam, czytałam też pierwszą część z tego "serialowego" cyklu i chętnie sięgnę po kolejne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Oglądałam tylko pierwszy sezon serialu. A powieść na podstawie scenariusza mogłaby być ciekawym doświadczeniem. Zwłaszcza że czasy Tudorów są bardzo interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie pierwsza część bardzo się podobała (zresztą podoba mi się wszystko, co dotyczy tego wycinka historii), ale nie dość, że widziałam wcześniej serial, który pozwolił mi wszystko lepiej zrozumieć to posiadam też sporą wiedzę własną na temat historii Anglii. Nie wiem czy dla kompletnego laika w tej dziedzinie taka książka jest dobra. Zbyt mało to informacji, ale jako rozrywka - świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam serialu, ale chętnie przeczytałabym książkę na podstawie serialu: "Przyjaciele" :)
    Okazuje się, że modne są książki o wszystkim co ciekawe książkę może napisać każdy, aktorzy piszą o sobie lub swojej diecie, dziennikarze o swoich programach lub również o swojej diecie, a jeśli potencjalny pisarz się nie odchudza to zawsze może przelać na papier film czy serial :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chwilę jakąś mnie tu u Ciebie nie było, ale nadrabiam ;)) O 'Dynastii Tudorów' czytałam już co nieco, ale jednak skłaniałabym się ku serialowi, także po tę propozycję jednak nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba jestem jakaś zacofana, ponieważ nie słyszałam wcale o serialu, ale książkę chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwsza część była świetna, na pewno zapoznam się z kolejnymi. :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. choć wolę polską historię, może się skuszę
    Pozdrawiam!
    http://art-forever-in-my-mind.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Serialu nia znam, więc nie wiem, czy skuszę się na książkę, ale wiem jedno: lekcje historii powinny być wzbogacane o takie lektury, wtedy uczniom łatwiej byłoby zapamiętać pewne fakty...

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja również serialu nie widziałam, więc może przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie lubię tego typu książek, a o serialu nie słyszałam - trochę wstyd, bo został nagrodzony ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)