niedziela, 15 września 2013

Carola Dunn – "Śmierć w posiadłości Wentwaterów"





"Uważasz, że prawo zawsze służy sprawiedliwości? (…) – Być może nie zawsze (…) – Ale bez prawa nie byłoby żadnej sprawiedliwości, a jedynie wykorzystywanie słabszych."



Dobry kryminał niesie ze sobą obietnicę chwilowej rozrywki i intelektualnego wysiłku, podobnego do walki. Pytanie: "Kto wygra tę walkę?" Czytelnik, odgadując zamysł i intrygę przed zakończeniem czy autor, zaskoczywszy niespodziewanym zwrotem akcji. Chcecie znać odpowiedź? Zapraszam do lektury.

Carola Dunn to amerykańska pisarka angielskiego pochodzenia, którą swoją karierę rozpoczynała od tworzenia romansów historycznych. "Śmierć w posiadłości Wentwaterów" została po raz pierwszy opublikowana w 1994 r. i jest pierwszym tomem książkowej kolekcji "Kryminalne przypadki Daisy D." Do tej pory Carola Dunn wydała aż dwadzieścia jeden powieści z tej serii, ostatnią w 2013 r. Autorka mieszka obecnie w Eugene w stanie Oregon.

Przenieśmy się teraz do Anglii lat 20 XX wieku, a dokładnie do roku 1923. Dwudziestoparoletnia arystokratka Daisy Dalrymple, wbrew przyjętym konwenansom zarabia na własne utrzymanie pracując jako dziennikarka w miesięczniku "Town and Country". W ramach swoich obowiązków bohaterka ma napisać artykuł o angielskich rezydencjach, a ponieważ jej wysokie pochodzenie zapewnia jej możność dotarcia do drzwi wielu, bogatych domów, Daisy w pierwszej kolejności wyrusza do wiktoriańskiej rezydencji Wentwaterów. Spotyka tam szerokie grono mieszkańców, w tym wzbudzającą wiele kontrowersji i plotek, młodziutką i piękną żonę lorda Wentwatera – Annabel. Gdy zostaje odnalezione martwe ciało jednego z gości Wentwater Court, Daisy wraz z intrygującym inspektorem Scotland Yardu przeprowadza śledztwo, mające na celu odnalezienie mordercy. 

Czytając streszczenie fabuły, chyba każdy z czytelników skojarzy kryminał Caroli Dunn z tradycją klasycznego angielskiego kryminału. I jest to spostrzeżenie jak najbardziej trafne. "Śmierć w posiadłości Wentwaterów" posiada bowiem wszelkie cechy, by zaliczyć ten kryminał do wskazanego wyżej gatunku. Początkowo autorka przedstawia całą gamę charakterów poszczególnych postaci mieszkających w posiadłości. A następnie popełniona zostaje zbrodnia i trwa śledztwo polegające na przesłuchiwaniu obecnych w rezydencji osób. Fani klasycznego, angielskiego kryminału i mistrzyni tej formy – Agaty Christie, powinni być zadowoleni, gdyż Carola Dunn poradziła sobie z konwencją fabularną i wyrazistą paletą bohaterów.

Warto również podkreślić, iż oprócz wątku kryminalnego, pojawia się też dość trafnie odmalowane ówczesne tło społeczno-obyczajowe, jak również wierność tradycji i konwenansom. Daisy, jako przedstawicielka ruchu emancypantek, stara się żyć według własnych poglądów, wbrew uprzedzeniom innych ludzi. Nie można się spodziewać, że w powieści w której głównym motywem jest zbrodnia i kara, obraz angielskiej arystokracji z początków XX wieku będzie szeroko wyeksponowany. Jednakowoż autorce udało się przemycić najistotniejsze problemy i wyzwania z jakimi musiała się wówczas zmierzyć kobieta posiadająca ambicje zawodowe i pragnąca być niezależną personą.

Nie do końca może satysfakcjonować rozwiązanie zagadki morderstwa. W tym aspekcie spodziewałam się bowiem, iż to właśnie Daisy przy pomocy swojego analitycznego umysłu i atrakcyjnego inspektora, wskaże winnego śmierci. Tymczasem winowajca przyznał się sam, co nie wyniosło głównej bohaterki na piedestał. Czuję w tej kwestii lekki niedosyt. Język jakim posługuje się Carola Dunn to duża ilość dialogów i słownictwo dostosowane do gatunku w jakim się obraca.

Po przeczytaniu pierwszego tomu "Kryminalnych przypadków Daisy D." można z pewnością stwierdzić, iż seria ta zapowiada się całkiem interesująco. Historia morderstwa osadzona w angielskich klimatach to na pewno lektura dla wszystkich miłośników klasyki angielskiego kryminału. Powieść na jeden wieczór, zapewniająca relaks i chwilową rozrywkę.

Carola Dunn


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Edipresse 

29 komentarzy:

  1. Kupiłam tę książkę z ciekawości, no i oczywiście cena też odegrała sporą rolę. Na razie czeka sobie na półce, ale po Twojej recenzji widzę, że pewnie mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że to mogłaby być ciekawa lektura głównie ze względu na emancypację w tle. Czy jest ono mocno zarysowana czy tylko delikatnie nakreślona?

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię atmosferę lat dwudziestych, może skuszę się na tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  4. To coś dla mnie, lubię takie klimaty:) A Twoja recenzja podwójnie motywuje by sięgnąć po tę lekturę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodaję do schowka, brzmi bardzo ciekawie! Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie lubię kryminałów

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ochotę na tę książkę, ale niestety nie upolowałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli cena jest przystępna , to podpowiedzcie gdzie ją kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tom pierwszy był dołączony do jakieś gazety, w tej chwili nie pamiętam jakiej, ale także można było kupić osobno w promocyjnej cenie 4,90, teraz to nie wiem czy znajdziesz, ale możesz zapytać w Empiku, albo nawet w kioskach widziałam :) A jeśli już nie ma w takiej sprzedaży to pozostaje zamówić archiwalny egzemplarz na stronie wydawnictwa. Nie wiedziałam, że autorką jest amerykanką, sceneria typowa angielska i mnie to zmyliło, a egzemplarz czeka już na mojej półce :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Bardzo lubię kryminały w tym stylu, więc chętnie zapoznam się z pierwszą częścią serii. Dotychczas o autorce niestety nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Po tej okładce na pewno nie spodziewałam się kryminału, ponadto dobrego kryminału ! W takim razie chętnie go przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem wielką fanką kryminałów, ale ten zapowiada się całkiem ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam jesienno-ziomowe postanowienie na czytane kryminałów, zobaczymy co z tego wyniknie. Okładka ,,Śmierci w posiadłości Wentwaterów" jest urocza.

    OdpowiedzUsuń
  13. O, kryminały tego typu kojarzą mi się od razu z moim ulubionym bohaterem Herkuleem P. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Coś mi się wydaje, że ta książka (i w ogóle seria) ostatnio jest dołączana do jakiegoś magazynu dla kobiet, ale mogę się mylić.
    Klasyczne angielskie kryminały lubię bardzo bardzo, Anglia lat 20 XX wieku to bardzo wdzięczne tło dla kryminałów :-) Szczerze, to nie spodziewałam się, że "Kryminalne przypadki Daisy D." będą takie dobre!

    OdpowiedzUsuń
  15. Może kiedyś jak znajdę trochę wolnego czasu i miejsca na półce to sięgnę po tą książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale okładka to w ogóle mi nie pasuje do treści, sugerując jakąś tam opowiastkę, a nie kryminał.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytam często kryminałów. Gdybym spojrzała na tę okładkę w księgarni to bym książki ze sobą nie zabrała. Ale Twój tekst mnie przekonał, że warto. I dopiszę książkę na listę, aby jej nie przegapić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. niedawno otrzymałam tę książkę z wymiany, ale jeszcze jej nie przeczytałam, czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznam się, bez bicia, ze nie przepadam a cyklami i seriami, ale nigdy jeszcze nie slysałam o kryminalnej serii.

    OdpowiedzUsuń
  20. Byłam bardzo ciekawa twojej opinii, bo z książką kilka razy już się zetknęłam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Koniecznie muszę poszukać :) Tylko tak na marginesie okładka kompletnie nie pasuje, mogliby ją zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo lubię kryminały, a te angielskie rzeczywiście mają ten swój specyficzny, ale i urzekający klimat :) chętnie przeczytam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Teraz żałuję, że się nie skusiłam na zakup. A widziałam tę książkę w kiosku. Bałam się, że to będzie podobny niewypał jak w przypadku serii o Agacie Raisin.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze nie czytałam, ale mam ją w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pewnie nie przeczytam tej książki, ale Twoją recenzję zawsze ;) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  26. Taki klimat w kryminałach właśnie lubię! Szkoda, że to rozwiązanie zagadki jest takie a nie inne, ale mimo to ciekawi mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)