wtorek, 27 sierpnia 2013

Małgorzata Gutowska-Adamczyk – "Cukiernia Pod Amorem. Zajezierscy"




"Póki jest niewiadomą – zagadka zniewala, rozwiązana – stanie się banałem. Dopóki rozpala wyobraźnię, wszystko jest jeszcze możliwe."




Na możliwość przeczytania całej sagi "Cukierni pod Amorem" czekałam dosyć długo. Swego czasu poszczególne jej części zbierały bardzo pozytywne recenzje, jednakże wolałam poczekać aż pierwsza fala zachwytu opadnie. Biorąc do ręki pierwszy tom, zastanawiałam się czy będę w stanie zrozumieć fenomen popularności całej sagi. Czy zrozumiałam? Zobaczcie...

Małgorzata Gutowska-Adamczyk to autorka książek przeznaczonych głównie dla młodzieży. Oprócz pisarstwa, zajmuje się również scenografią filmową, historią teatru czy dziennikarstwem. W jej życiorysie możemy odnaleźć nawet krótki epizod w postaci pracy nauczycielki języka polskiego i łaciny w liceum. Autorka prywatnie wychowuje dwóch synów wraz z mężem – reżyserem filmowym. Pomysł na powieść nawiązującą do cukierni powstał w latach osiemdziesiątych, gdy Małgorzata Gutowska-Adamczyk prowadziła swój pierwszy sklep z galanterią.

Uruchomcie teraz swoją wyobraźnię i wyobraźcie sobie małe miasteczko w województwie kujawsko-pomorskim o nazwie Gutowo. A teraz przenieśmy się do połowy lat 90, do roku 1995 kiedy na rynku Gutowa trwają prace archeologiczne. Niespodziewanie w podziemnym tunelu naukowcy odnajdują zakonserwowane zwłoki młodej kobiety z pięknym pierścieniem na palcu. Na tym samym rynku prosperuje od lat znana cukiernia "Pod Amorem", której właścicielką jest wiekowa już Celina Hryć. Wnuczka właścicielki, Iga w tym samym czasie przyjeżdża z Warszawy na letnie, studenckie wakacje. Dowiadując się o znalezionym pierścieniu, Iga postanawia rozwikłać zagadkę, która od wielu lat stanowi tajemnicę jej rodziny. Zagadka ta przenosi czytelnika do drugiej połowy XIX wieku, w lata 1855-1895, gdzie poznajemy epilog powstania rodu Zajezierskich i tajemniczej pamiątki rodzinnej pod postacią pierścienia.

Cała część pierwsza oparta jest na dwóch płaszczyznach czasowych. Tytuły rozdziałów są jednocześnie datami poszczególnych lat. Należy tutaj zwrócić szczególną uwagę, gdyż daty te nie są rozmieszczone chronologicznie. Początkowo można nawet się pogubić ze względu na dużą ilość postaci i pomieszanie czasowe. Szczęśliwie autorka ułatwiła czytelnikom zadanie i na końcu książki zamieściła drzewa genealogiczne poszczególnych rodów wraz z kalendarium. Dla ciekawskich na końcu książki zamieszczona również została krótka notka o historii Gutowa.

Rozdziały przenoszące nas w odległą przeszłość to barwne opisy dworków szlacheckich, życia na prowincji, zwyczajów czy faktów znanych nam z lekcji historii. To cudowny przekrój przez epokę w której jeszcze obowiązywało "noblesse oblige".  Bohaterowie, których poznaje czytelnik to niesztamponowy hrabia Tomasz Zajezierski, jego żona Barbara z Sokołowskich czy córka wiejskiej czarownicy – Marianna, mieszkający w XIX wieku w Zajerzycach. Jak sam tytuł wskazuje, pierwsza część zorientowana jest głównie na rodzie Zajezierskich. Autorka ukazuje losy kilku kobiet w otoczeniu hrabiego, które musiały dokonać wielu tragicznych wyborów w swoim życiu przy czym dba o wszelkie detale ukazujące ówczesne realia tej epoki.

Styl pisania Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk porównywany jest do gawędzenia. Owszem, pierwszą część czyta się jak swoistą gawędę, jednakże nie zabrakło w niej stylizowanego języka rodem z XIX wieku. W książce znajdziecie archaizmy, pomieszanie języka staropolskiego i współczesnego oraz obcojęzyczne wyrazy angielskie i francuskie.

Niewątpliwą zaletą "Cukierni pod Amorem" jest jej wielowątkowość i myślę, że głównie to przysporzyło pisarce tylu zwolenników. Pomysł ukazania fabuły w dwóch osiach czasowych to oryginalny zabieg, do tego nieprzewidywalni bohaterowie, nie dający się jednoznacznie sklasyfikować to coś co kupuję bez dwóch zdań. Mimo faktu, że na początku było mi trudno odnaleźć się w mnogości postaci i ich koligacji rodzinnych to z czasem trudność ta znikła, pojawiła się za to wielobarwna saga rodzinna z historycznym tłem. Niebanalny pomysł przeniesiony na kartki papieru rozbudził mój apetyt na więcej. W drugiej części spodziewam się rozwinięcia historii powstania tytułowej cukierni po Amorem, gdyż nie poczułam dotychczas jej smaku i zapachu. Mam również nadzieję, że autorka większy nacisk położy na współczesność i śledztwo Igi.

Uprzedzam was, że jeśli zaczniecie czytać pierwszą część "Cukierni pod Amorem" na pewno na niej nie zakończycie, bowiem jej pierwszy tom nie odpowiada na żadne pytania dotyczące pierścienia. Można zaryzykować stwierdzenie, że historia rozkwitu rodu Zajezierskich niespodziewanie urywa się i nie pozostaje wam nic innego jak sięgnąć po drugi tom tej porywającej sagi. Nie czekajcie, naprawdę warto…


Małgorzata Gutowska-Adamczyk



Recenzja bierze udział w WYZWANIU



32 komentarze:

  1. też słyszałam wiele dobrego o tym (czyżby?) tryptyku. mam na liście książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  2. O ile twórczością Pani Małgosi byłam do tej pory zachwycona i z wielką radością sięgnęłam ostatnio po "Cukiernię pod Amorem", utknęłam i brnę przez tę książkę, nawet bez ciekawości rozwiązania zagadki pierścienia. Za dużo nazwisk i postaci; nie wiem, do kogo mam się przywiązać na dobre, a kto jest tylko epizodem. Gubię się w datach, szczególnie tych z dziewiętnastego wieku. Z wielką przykrością stwierdzam, że książka bardzo mnie rozczarowała :(
    M.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się ten pomysł z tym, że przeczekałaś pierwsze zachwyty i przeczytałaś na spokojnie, nie poddając się sugestiom. Chciałam sobie wypożyczyć "Cukiernię...", ale były tylko dwie kolejne części.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabuła brzmi ciekawie, a dostępność tej książki w mojej bibliotece jest słaba, bo ciągle ktoś ją wypożycza. Z chęcią przeczytam, ale obawiam się mnogości postaci. Mam nadzieję, że się nie pogubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że tak dobrze piszesz, gdyż zaopatrzyłam się we wszystkie tomy i czekają.
    Kiedy ja te książki z półek pochłonę?

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tej autorki "Podróż do miasta świateł" i w tej powieści są zawarte odniesienia do wcześniejszej trylogii. Mam zamiar poznać "Cukiernię", ale też ciągle mi się nie składa. Może w końcu się zmobilizuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam pierwsze dwa tomy, ale już je słabo pamiętam, więc muszę raz jeszcze je przeczytać, żeby sięgnąć po trzeci.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie szaleństwo czytania tej serii jakoś nie dosięgło,ale nie wykluczam, że wreszcie i ja sięgnę po "Cukiernię..." :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Koniecznie muszę zabrać się za tą serię :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Od grudnia mam całą trylogię na swojej półce i ciągle się za nią nie zabrałam. Zbliżająca się jesień chyba będzie dobrym czasem, żeby nadrobić zaległości :) Jestem ogromnie ciekawa, szczególnie, że "Podróż do miasta świateł" baaardzo mi się podobała!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie czuję się zakończona bo zaczęłam czytać i niestety ale jakoś mnie nie wciągnęło i nie dokończyłam

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się, że trudno poprzestać na pierwszym tomie. :) Mnie ta historia szalenie wciągnęła, a styl autorki bardzo przypadł do gustu. Polubiłam bohaterów, a tło historyczne spowodowało, że książkę czytałam z jeszcze większym zainteresowaniem. Całą trylogię miło wspominam i na pewno jeszcze wrócę do tych powieści.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie sięgnę po tę serię - mam ją na swojej liście od dłuższego czasu, ale nie mogę się zmotywować do jej przeczytania. Zawsze coś wypada.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja przez pomyłkę dostałam w prezencie trzecią część "Cukierni pod Amorem" zamiast pierwszej i teraz mam dylemat, bo nie wiem, czy kompletować tę serię, czy dać może sobie z nią spokój. Zastanowię się jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapoznałam się już z pierwszą częścią i chyba popełniłam błąd, bo nie wzięłam się od razu za następną, z biegiem czasu zapał i chęci osłabły, ale przypomniałaś mi o Cukierni, muszę rozejrzeć się w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeczytałam całą trylogie - bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam o tej serii i chętnie bym ją przeczytała. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie czytałam, ale słyszałam o niej wiele dobrego i z chęcią ją kiedyś dorwę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam:) Wspaniała książka. Niestety poprzestałam na pierwszym tomie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Poszerzam grono miłośników całej serii. Aby nie pogubić się w datach i osobach polecam zaglądanie - w miarę potrzeb do drzewa genealogicznego rodziny umieszczonego na końcu, to bardzo pomaga i po to właśnie zostało stworzone.

    OdpowiedzUsuń
  21. Według mnie rewelacyjna saga. Ja czytałam hurtem, jak już miałam wszystkie trzy tomy i tak samo planuję z "Podróżą do Miasta Świateł".

    OdpowiedzUsuń
  22. czytałam wiele pozytywnych recenzji o tej książce i chociaż nie przepadam za polską literaturą to aż korci mnie żeby przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam dwa e-booki z tej serii ale brakuje mi ostatniego, więc chyba się zabiorę dopiero jak będę miała wszystkie :) Bo jak się wciągnę, to nie będę chciała czekać na kolejne:)

    Serdecznie zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Również zaliczam się do grona tych osób, które tylko słyszały o tej sadze i jestem bardzo ciekawa, czy mi się także spodoba, będę się rozglądać, ale od razu za całą serią :) Pozdrawiam :0

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety jeszcze nie czytałam "Cukierni...". Na razie mam za sobą tylko jedną powieść Gutowskiej-Adamczyk - "Mariola, moje krople..." Także polecam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ostatnio wypatrzyłam tę sagę w wydaniu kieszonkowym, jeden tom kosztuje ok. 15 zł i mam olbrzymią chęć na zakup tych książek. Oby jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czytałam całą sagę. Wciągnęła mnie jak mało co! Porwała do swojego świata, a w zasadzie dwóch i nie pozwoliła wyjść, dopóki nie przeczytałam trzeciej części. Ale jeszcze nie wszystkie tajemnice zostały odkryte, o czym powiedziała w którymś wywiadzie autorka. Ich kontynuacja jest w "Róży z Wolskich", choć to teoretycznie zupełnie inna książka.

    OdpowiedzUsuń
  28. Moja ciocia jest fanką tej serii, ale mnie nie zainteresowała ;)
    http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Czytałam pierwszy tom i bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  30. mam za sobą całą serię, pierwszy tom podobał mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pamiętam, że zabierałam się za tę lekturę z pewną niepewnością, miałam obawy, że nie jest to książka dla mnie, ale na szczęście okazały się one niesłuszne i wpadłam "jak śliwka w kompot" :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)