niedziela, 4 sierpnia 2013

Bożena Gałczyńska-Szurek – "Monachos"




"Każdy ma prawo poznać prawdę."




Czy wiecie, że w Europie istnieje miejsce, do którego w dzisiejszych czasach nie mają wstępu kobiety? Tak, istnieje – to autonomiczna Republika Mnichów Świętej Góry Athos, zlokalizowana na półwyspie Athos w dzisiejszej Grecji. Dla płci żeńskiej to miejsce niedostępne, pod groźbą kary więzienia. Powieść "Monachos" umiejscowiona w takich realiach, z klimatyczną okładką, zapowiadała nietuzinkową lekturę, do tego w polskim wydaniu.

Bożena Gałczyńska-Szurek to z wykształcenia wiolonczelistka, pracuje w Państwowej Szkole Muzycznej w Zamościu. Oprócz muzyki, autorka pasjonuje się hellenistyką, uczy się nowożytnej greki, jest przewodnikiem turystycznym, podejmowała również próby dziennikarskie. Zadebiutowała w 2010 r. powieścią  "Tajemnice greckiej Madonny". Inspiracją do napisania obydwu książek jest oczywiście miłość do Grecji, a ich cechą wspólną główna bohaterka. Autorka od dwudziestu lat mieszka w Zamościu.

Klara, policyjny psycholog  jest Polką, która w przeszłości przez wiele lat mieszkała w Grecji. Bohaterka zostaje wezwana przez przyjaciela – agenta Interpolu do słonecznej Grecji, celem udzielenia pomocy przy rozwikłaniu tajemnicy dziwnej śmierci mnicha i Polaka. Tajemniczości całej sprawie dodaje fakt, iż całe zdarzenie miało miejsce na półwyspie Athos – Teokratycznej Republice Mnichów, do których kobiety od wieków nie mają wstępu. Klara wraz z przyjazdem do miejsca, które niesie ze sobą wiele wspomnień, powraca do niezakończonych spraw z przeszłości. Spraw, które na lata podzieliły ją z ukochanym ojcem. Tajemnicze śmierci powiązane z enklawą mnichów i czekające od lat na zakończenie sprawy rodzinne, a do tego egzotyka Grecji – tego możecie się spodziewać po najnowszej książce Bożeny Gałczyńskiej-Szurek.

"Monachos" to interesująca powieść sensacyjno-kryminalna i  równocześnie obyczajowa, w której czytelnik znajdzie wartką akcję powiązaną ze świetnie skonstruowaną intryga kryminalną. Co ważne, autorce udało się w zgrabny sposób zrównoważyć wątek kryminalny z obyczajowym. W ten sposób czytelnik otrzymuje kolaż, bazujący na wzruszeniu wątkiem rodzinnym w połączeniu z odkrywaniem intrygi dotyczącej śmierci na wyspie mnichów. Czegóż chcieć więcej.

Świetnym pomysłem na kreację fabuły było umiejscowienie akcji powieści w malowniczej Grecji. Warto zaznaczyć, iż styl narracyjny autorki wyróżnia się w szczególności malowniczymi opisami słonecznej krainy śródziemnomorskiej, co niewątpliwie wprowadza czytelnika w zupełnie inny świat - egzotyki  tego zakątka w Europie. Warto podkreślić, iż miejsca o których pisze Bożena Gałczyńska-Szurek istnieją w rzeczywistości, a autorka niejednokrotnie przywołuje wiele ciekawostek dotyczących określonych punktów geograficznych.

Jednak największym atutem powieści, który niewątpliwie zainteresuje niejednego czytelnika jest zamknięte i trochę tajemnicze miejsce Republiki Mnichów. Niewiele ludzi bowiem posiada wiedzę o takim punkcie na mapie współczesnego świata, co z pewnością wzbudza zaciekawienie. Autorka włożyła mnóstwo pracy w to, aby enklawę mnichów ukazać zgodnie z rzeczywistością. Sama przecież nie mogła odwiedzić tego miejsca, ze względu na zakaz wstępu dla płci żeńskiej. Uważam, że to bardzo trafiony pomysł, który zdobędzie autorce rzesze czytelników. Mnie ten wątek zainteresował do tego stopnia, iż zaczęłam na własną rękę szukać dodatkowych informacji na ten temat. Brawa dla autorki.  

Nie powinno się oceniać książki po okładce, jednakże w tym przypadku wydawnictwo poprzez piękną i klimatyczną okładkę, zapowiada zgodnie z prawdą - klimatyczną i wciągającą lekturę, która porwie was od pierwszej strony. Dla miłośników klimatów śródziemnomorskich to lektura obowiązkowa, w której przeplatają się wątki obyczajowe z kryminalnymi. A ja wpisuję swoją osobę w poczet fanów Bożeny Gałczyńskiej-Szurek i czekam na kolejną książkę, która tym razem będzie umiejscowiona na wschodzie Polski. Polecam.






Bożena Gałczyńska-Szurek



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina
 


Recenzja bierze udział w WYZWANIU

27 komentarzy:

  1. Dowiedziałam się o prawach panujących na górze Athos całkiem niedawno z "Kodeksu Konstantyna" Paula L. Maiera.

    Oceniając po samej okładce, nigdy bym nie zgadała, że to powieść sensacyjno-kryminalna. Stawiałabym na romans lub powieść obyczajową ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy akapit tak mnie zafascynował, że teraz już nie przestanę myśleć o tej książce dopóki nie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się naprawdę ciekawie i intrygująco. Z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tym razem mnie zaciekawiłaś. Lubię powieści sensacyjno-kryminalno-obyczajowe, więc tym bardziej jestem zaintrygowana "Monachos".

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja o Athos czytałam kiedyś w podręczniku do historii, w małej ramce zarezerwowanej dla ciekawostek. Choć książką nie jestem zainteresowana, trzeba przyznać, że autorka wybrała bardzo ciekawe miejsce na akcję swej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko! Kompletnie nie wiedziałam, że istnieje takie miejsce, do którego nie mają wstępu kobiety. Koniecznie chcę przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Narobiłaś mi na tę książkę ochoty. Nie jest to do końca typ lektury, który lubię najbardziej, ale czasem warto sięgnąć po coś zupełnie innego. Gdy będę miała okazję to na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam zamiar się za nią rozejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Polka i Grecja? Nie może być lepiej! Nie dość, że rodzimy autor, których ja osobiście lubię to jeszcze moja kochana Grecja! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłaś mnie tą książką, o autorce nie słyszałam, będę się rozglądać za książką.

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba się skuszę:) chętnie poznam autorkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładka nie zapowiada treści, o której napisałaś w recenzji. Cóż, nie jest to mój ulubiony gatunek książki, ale kiedyś może się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydawnictwo Szara Godzina?!
    Bez jaj... Pierwsze słyszę, że takie istnieje...
    I to jest właśnie niesprawiedliwe, że małe wydawnictwa, które starają się wspierać i wydawać twórczość polskich pisarzy, są spychane na boczny tor! Na tyle, że nawet tak wprawiona czytelniczka (np. nieskromnie mówiąc ja) o nich nigdy nie usłyszała. :)
    Pewnie książki w Empiku ani w księgarniach nie znajdę, bez uprzedniego zamówienia, no nie?

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam już o tej książce u Kasi, której recenzja zachęciła mnie do poznania "Monachos". Twój tekst utwierdził mnie w przekonaniu, że to powieść dla mnie. Abstrahując już od wątku kryminalnego, to bardzo ciekawi mnie to miejsce niedostępne dla kobiet. Zadziwiające, że w XXI wieku w Europie panują jeszcze takie prawa i zasady.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety nie do konca moje klimaty, chyba soebi odpuszcze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolejna książka, która jakoś mi umknęła w tym natłoku nowości, a wygląda na całkiem interesującą.

    OdpowiedzUsuń
  17. Okładka rzeczywiście jest bardzo myląca i nie zapowiada tak ciekawej fabuły jaką zawiera wnętrze książki. Nigdy wcześniej nie słyszałam o autonomicznej Republice Mnichów. Bardzo mnie całość zainteresowała i z chęcią przeczytałabym tę powieść:)

    OdpowiedzUsuń
  18. W miarę możliwości postaram się przeczytać. Zachęciłaś mnie, mimo, że rzadko sięgam po tego typu książki :) Livresland.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Zainteresowałaś mnie Twoją recenzją. Po książkę chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba sobie daruję, mam tak zawalone półki, że szok:P

    OdpowiedzUsuń
  21. Okładka ładna, ale nie pasuje do treści. Obiecuje romans, a dostajemy kryminał. I tak wielbiciele kryminałów mogą ominąć tę pozycję, a wielbiciele romansów będą rozczarowani.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam klimatyczne powieści, skoro gwarantujesz, że ta książka taka jest, to z chęcią ją przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  23. O tych mnichach mówiono nam kiedyś na studiach, bardzo ciekawa sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Książka bardzo mi się podobała i pozytywnie mnie zaskoczyła, więc ze swojej strony też jak najbardziej polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dokładnie, czego chcieć więcej- tytuł zapisania do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo chętnie podejrzę mnichów w ich republice. Świetny pomysł na książkę, koniecznie muszę ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)