poniedziałek, 6 maja 2013

Judith Ann Jance – "Cień przeszłości"





"(…) to, co wydarzyło się dawno temu, często powraca i nie daje człowiekowi spokoju."

Często wydaje się nam, że pewne wydarzenia z przeszłości stanowią zamkniętą kartę w naszym życiu. Czasami jednak wystarczy mały bodziec, by zakończone sprawy z minionego okresu nabrały nowego wyrazu. Cień przeszłości może nas bowiem dopaść w każdej chwili. 

Judith Ann (JA) Jance to urodzona w 1944 r. w Południowej Dakocie amerykańska pisarka. Autorka ukończyła Uniwersytet w Arizonie, a przed rozpoczęciem pisania pracowała jako bibliotekarka w szkole czy sprzedawca ubezpieczeń. Książki Jance były wielokrotnie nagradzane. "Cień przeszłości" jest piętnastą częścią serii powstałej w 1993 r.

Szeryf Joanna Brady, po śmierci swojego ojca, również szeryfa, postanowiła wstąpić w rolę stróża prawa w Bisbee. Pewnego dnia jej piętnastoletnia córka Jenny, podczas konnej przejażdżki znajduje ciało dyrektorki swojej szkoły, Debry Highsmith. Denatka została wielokrotnie postrzelona, a przyczyną jej śmierci było wykrwawienie. Joanna prowadząc śledztwo, wpada na trop fałszywej tożsamości ofiary, której epilogiem jest szpiegowska historia sprzed lat. Okazuje się również, że przy okazji rozwikłania zagadki śmierci Debry, szeryf Joanna odkryje tajemnicę, która kładzie się cieniem na jej przeszłości.

To właśnie przeszłość jest motywem przewodnim całej powieści. Tajemnicza tożsamość Debry, która okazuje się kimś innym niż wszyscy sądzili, nierozerwalnie wiążę się z jej przeszłością. Przeszłość dopada również Joannę, która pewne sprawy uważała za definitywnie zakończone. Autorka zdecydowała się opisać znane czytelnikom z innych powieści tego typu schematy. I w tej warstwie książka jest dość przewidywalna. Nawet niespodziewane zwroty akcji, a takowe się pojawiają, nie potrafią zmniejszyć powtarzalności pewnych motywów.

Chciałabym jednak zwrócić uwagę na inny, dość ciekawy aspekt, jaki został poruszony przez J. A. Jance. Chodzi o współczesną pracę policji, która w dzisiejszych czasach, jest niejako zmuszona do aktywnego monitorowania szeroko pojętych portali społecznościowych. Autorka wykazuje, iż jest to bardzo bogate źródło informacji na każdy możliwy temat. To właśnie dzięki facebookowi zostaje odkryte miejsce przebywania przyszłej ofiary. To właśnie dzięki portalom społecznościowym, ludzie wiedzą więcej o swoich znajomych i sąsiadach. Szeryf Joanna na własnej skórze przekonuje się, jak cennym źródłem informacji może dysponować.

Styl pisania autorki jest bardzo przystępny, nakierowany na przeciętnego czytelnika. Określiłabym gatunkowo tę książkę jako kryminał utrzymany w tonie sensacji. Czytelnik znajdzie w niej również elementy powieści obyczajowej. Połączenie tych wątków daje niezły efekt. Efekt nie wybijający się jednak ponad gatunkową przeciętność. Mam nieodparte wrażenie, że wszystko o czym napisała autorka już było. Z tego powodu, w mojej opinii zabrakło elementu zaskoczenia, czegoś co nasyciłoby czytelniczą potrzebę literackich wrażeń.

"Cień przeszłości" może być skutecznym przerywnikiem podczas bardziej emocjonujących lektur. Jeśli chcecie więc poznać tajemnice przeszłości kładące się cieniem na życie bohaterów, zapraszam do lektury.

Judith Ann Jance


Za możliwość przeczytania książki dziękuję  portalowi Zaczytaj się!


15 komentarzy:

  1. A faktycznie portal społecznościowy jako źródło informacji- bardzo dobrze, że o tym napisałaś w swojej recenzji, mi to jakoś umknęło :)Ja jakoś nie odczułam przewidywalności schematów. Ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń

  2. Ciekawa recenzja:) Tak internet dobrodziejstwo, ale nie w każdym przypadku. Portale społecznościowe to wielka baza danych, możliwość komunikowania się z innymi, odnalezienia dawno niewidzianych osób. Musimy jednak pamiętać o tym, żeby nie tracić czujności serfując codziennie po niezliczonych jego stronach:)
    Kupować książki nie będę, ale jakbym znalazła w bibliotece, to z chęcią ją przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kryminał z odrobiną sensacji? Takie połączenie bardzo lubię, dlatego z ogromną przyjemnością rozejrzę się za "Cieniem przeszłości". Muszę przyznać, że nie mam już za co kupować książek, bo co jakiś czas decyduje się na daną książkę polecaną przez ciebie:-) Jak tak dalej będzie, to będzie krucho:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat taki przerywnik dzisiaj by mi się przydał, szkoda, że nie mam tej książki na swojej półce :( Z chęcią bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  5. może kiedyś się skusze, gdyż treść mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie skończyłam ją czytać i choć także brakowało mi elementu zaskoczenia i większego napięcia, to książkę czytało mi się szybko i dosyć przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka wydaje się być ciekawa. Portale społecznościowe to temat bardzo na czasie. Nigdy nie mogłam zrozumieć ludzi, którzy upubliczniają w internecie swoje prywatne sprawy.
    Czuję się zachęcona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba przestanę odwiedzać Twojego bloga, bo inaczej pójdę z torbami

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę miała tę powieść na uwadze, chociaż skoro nic odkrywczego w niej nie ma, a raczej znane wątki i rozwiązania, to nie będę wyczekiwać na przeczytanie. Jak nadarzy się okazja to dobrze, jak nie, to trudno.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zupełnie się w takich książkach nie odnajduję. Kryminały mnie nie pociągają, sensacja jeszcze mniej, a już ten przeciętny język zupełnie mnie odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czuję się zainteresowana na tyle, żeby poszukać w bibliotece, ale nie na tyle, żeby kupować.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się ciekawie. Lubię kryminały i sensację,więc zwrócę na tytuł uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fakt, facebook to kopalnia informacji. Tak mi się skojarzyło: http://www.gagful.com/uploads/2011_12/1323399310_Stalkers_Then_and_Now_gag.jpg
    (choć po "Cichym wielbicielu" Rudnickiej ten obrazek już tak nie śmieszy)

    OdpowiedzUsuń
  14. tak tak facebook wszystko Ci powie. A teraz mapy google pokażą Ci panoramiczna wycieczkę po Twojej działce, która ukaże zlodzieją cel. Nawet zobacza czy masz alarm załozony.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię być zaskakiwana więc pod tym względem mogłabym się chyba odrobinę rozczarować, a z drugiej strony motyw portali społecznościowych połączony z pracą policji wydaje mi się ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)