czwartek, 16 maja 2013

Anna Drzewiecka – "Ciotki"






"Są takie miejsca, które na zawsze zostają w pamięci. Miejsca czasem niespodziewane. Bo dlaczego akurat te, a nie inne? Często są zupełnie zwyczajne."


Czy często wspominacie swoje dzieciństwo? Okres w którym świat jawił się w kolorowych barwach poszczególnych pór roku. Czasem wystarczy jeden drobny szczegół jak określony zapach czy zdjęcie, by wspomnienia z beztroskiego okresu dzieciństwa wróciły do nas ze zdwojoną siłą. A niekiedy to czyjeś wspomnienia rozpalają w nas tę iskrę sprzed lat.

Anna Drzewiecka to osoba, o której wiem niewiele, myśląc o jej obecnym życiu. Nie wiem czym zawodowo się zajmuje oraz gdzie mieszka. Wiem jedynie, że posiada dwie dorosłe już córki i nie przepada za kotami. O jej życiu w przeszłości opowiada zbiór wspomnień, jakim jest książka "Ciotki".

Autorka będąc dzieckiem wychowywała się wśród swoich ośmiu ciotek. Ciotek, które mimo pokrewieństwa krwi, bardzo się między sobą różniły. Z osiemnastu rozdziałów książki, osiem poświęconych jest ciotkom. Poznacie osiem osobowości, osiem postaw życiowych i osiem sposobów na życie. Ciotka Marianna – poważna i konserwatywna osoba, ciotka Lilka – piękna kobieta, nie przestrzegająca przyjętych zasad czy ciotka Janeczka – czarna owca w rodzinie, przysyłająca bajeczne paczki  z Wiednia. Pozostałe rozdziały to bardzo luźne wspomnienia dotyczące ukochanej babuni, służącej Róży czy przygarniętych zwierząt.

Ze wspomnień autorki emanuje nostalgia oraz emocjonalizm, jednakże nie w wydaniu taniego sentymentalizmu. Przywoływane obrazy z dzieciństwa, a jest ich najwięcej, cechują się naturalizmem. Wspomnienia nie są zachowane chronologicznie i uważam, że taki właśnie układ nie powinien przeszkadzać w odbiorze całości. Wspomnienia Anny Drzewieckiej obrazują wygląd miejsc, które autorka pamięta z wieku dziecięcego oraz portrety ludzi z własnej rodziny, w szczególności kobiet. 

Świat dzieciństwa autorki zobrazowany takimi symbolami jak jabłonka czy zabawa kolejką, mimo zupełnie innych czasów w jakich dorastała, jest mi bliski. Pewne rzeczy po prostu się nie zmieniają. Czas wakacji, smak smakołyków, czy letnia burza na wsi. Każdy znajdzie smak swojego dzieciństwa we wspomnieniach Anny Drzewieckiej. W pamięci utkwił mi głównie fragment dotyczący Pamiątkowa czyli kuferka bądź jakiegoś pudełka, w którym przechowuje się skarby z przeszłości. Skarby mające dla nas symboliczne znaczenie beztroskich dni, gdy życie było barwne i pozbawione niepewności jutra. Dzięki niektórym dygresjom przedstawionym przez autorkę, odświeżyłam sobie własne wspomnienia z tego okresu. I to chyba najcenniejsza wartość, jaką daje ta książka. Wartość bezcenna.

Uważam, że książka "Ciotki" stanie się dla was doskonałym przerywnikiem podczas lektur, które cechują się wartką akcją i rozbudowaną fabułą. Dzięki niej przeniesiecie się do dawno zapomnianej krainy dzieciństwa, w której babcia będzie dla was całym światem. Spróbujecie?

"(…) ale czemu i komu mają służyć czyjeś wspomnienia, prócz oczywiście samych ich autorów?"




Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu M
 

 Recenzja bierze udział w WYZWANIU

17 komentarzy:

  1. Liczę, że niedługo przeczytam tę powieść:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo chętnie bym się przeniosła znów do dzieciństwa. I przeczytała "Ciotki". I widzę, że następna lektura też polska, więc na pewno zajrzę przeczytać recenzję:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Może w końcu uda mi się przeczytać tę ksiązkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo ciekawa fabuła i na pewno nie oklepana. Wiem że wydawnictwo M wydaje dobre powieści. Pewnie niedługi przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba jednak nie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te " Ciotki" to by mi się podobały.

    OdpowiedzUsuń
  7. książka cieszy się dużym zainteresowaniem blogerów :) ja niestety nie czuje do niej zaciekawienie - pass :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Przykro mi, lecz tym razem fabuła ,,Ciotek'' nie zaciekawiła mnie aż tak bardzo, bym chciała ją bliżej poznać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie zrobię sobie przerwę

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie przeczytam tę powieść! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem, kim jest Anna Drzewiecka, o "Ciotkach" nie słyszałam, ale lubię takie wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pewnie w przyszłym tygodniu przyjdzie do mnie mój egzemplarz "Ciotek". Cieszę się, że będę miała okazję przeczytać tą książkę, ponieważ po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji na jej temat, jestem bardzo zainteresowana :-)

    Pozdrawiam i zapraszam:

    im-bookworm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam niedawno. Przyjemna opowieść. Autorka rozbroiła mnie stwierdzeniem, że bardzo lubiła deszcz i pragnęła, by w dzień jej ślubu padało :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam, serdecznie polecam

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety nie ciekawi mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń

  16. Również mam w planach ja przeczytać. Po wielu ciekawych, pozytywnych recenzjach aż chce się sięgnąć po taką pozycję:)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam w planie przeczytac w najbliższym tygodniu. dzięki za inspirację.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)