piątek, 5 kwietnia 2013

Paweł Lisicki – "Kto zabił Jezusa?"




"Mało kto zdaje sobie sprawę, że spór o to, kim byli sprawcy śmierci Jezusa z Nazaretu, wciąż trwa, a nawet, można powiedzieć, nigdy nie był tak żywy jak obecnie."






Jezus Chrystus to postać świata chrześcijańskiego, która nieodmiennie od dwóch tysięcy lat intryguje badaczy, teologów oraz wyznawców wiary. Jego życie i śmierć nadal stanowi pole do wielu gorących dysput i pytań. I nie ma znaczenia czy wyznajemy wiarę Chrystusową czy nie, bowiem temat jego śmierci jest jedną z największych tajemnic ludzkości, obecną zarówno w literaturze, filmie czy sztuce.

Autor książki "Kto zabił Jezusa?" Paweł Lisicki to obecny redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy", publicysta, tłumacz oraz pisarz książek filozoficzno-teologicznych. W latach 2006-2011 Lisicki pełnił funkcję redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej", a w latach 2011-2012 tygodnika "Uważam Rze". Jest również autorem dwóch dramatów oraz jednej powieści. Autor zbierał materiały do tej książki przez kilka lat.

Obszerna rozprawa dotycząca prawd i interpretacji dotyczących śmierci Zbawiciela, rozpoczyna się wstępem księdza Waldemara Chrostowskiego, który bardzo pozytywnie odbiera ukazania się książki. Lisicki w swoim dziele bazuje na głównym źródle jakim są ewangelie czterech apostołów: Marka, Mateusza, Jana i Łukasza. Lecz nie tylko, bowiem w książce znajdziecie również odniesienia do innych, mniej znanych przekazów. Główne pytanie, które stanowi tytuł książki, zostaje w treści rozszerzone i brzmi następująco: ”Kto zabił Jezusa? Żydzi, Rzymianie czy Arystokracja świątynna”. Czy byli nimi saduceusze, faryzeusze, a może wyłącznie prosty lud?"

Dzieło Pawła Lisickiego jest bardzo obszerną lekturą. Prawie czterysta stron w większym formacie, wymaga nie lada skupienia i wnikliwości. Przed lekturą książki, pozwoliłam sobie przypomnieć najważniejsze motywy z życia Jezusa i jego drogi krzyżowej, aż po zmartwychwstanie. Bez tej wiedzy, bowiem czytanie rozprawy autora staje się bezcelowe. Zapytacie dlaczego? Wynika to z faktu, iż książka naładowana jest wieloma szczegółami przy których nawet ogólna wiedza na temat śmierci Jezusa może nie być wystarczająca. Autor ukazuje różne fakty i ich interpretacje, jakie od wieków są udziałem teologów czy badaczy. Bibliografia z jakiej korzystał Lisicki może troszkę przerażać. Jednakże dość trafnie wplecione w poszczególne rozdziały cytaty, pozwalają czytelnikowi poznać różne punkty widzenia. Okazuje się bowiem, że im bardziej odbiorca zagłębia się w temat winnych śmierci Jezusa, tym więcej powstaje pytań bez odpowiedzi. Co więcej, zawodowi teologowie nie są zgodni w tej kwestii, interpretując zapisy starych ksiąg według własnych przekonań czy kontekstu historycznego.

Interesującą częścią tej publikacji może być rozdział o zdaniu "Krew Jego na nas i na dzieci nasze". Zdaniu, które być może odegrało w religii i historii wielką rolę, niestety tę negatywną, prowadząc do prześladowań Żydów na całym świecie. Autor odnosi się tutaj do znanego filmu "Pasja" Mela Gibsona.

W mojej opinii na tytułowe pytanie, nigdy nie znajdziemy jednoznacznej odpowiedzi. Zbyt mało jest materiałów źródłowych, zbyt mało wiemy o tamtych czasach, a zbyt wielu ludzi chciałoby nagiąć swoją interpretację do aktualnej rzeczywistości i własnych celów. Jednakże widzę potrzebę powstawania takich książek, dzięki którym czytelnik dostaje możliwość zweryfikowania własnej wiedzy, często wybiórczej o komercyjnym charakterze. 

Książkę Pawła Lisickiego polecam osobom, które nie boją się obszernej lektury, którą należy dozować sobie w umiarkowanych dawkach. Przesycenie interpretacji, faktów i opinii może mocno bowiem zamieszać w głowie. Myślę, że dla wierzących chrześcijan, którzy znają dość dobrze historię śmierci Jezusa, lektura może okazać się ciekawą przygodą duchową. A dla niedowiarków ciekawą lekcją historii i teologii.





Paweł Lisicki



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu M


 Recenzja bierze udział w WYZWANIU



23 komentarze:

  1. Mam podobne odczucia. Warto poznać tą pozycję i zastanowić się nad życiem Chrystusa trochę od innej strony.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka ta czeka u mnie na półce na przeczytanie :) Trochę przeraża mnie jej grubość, ale z pewnością będzie to ciekawa lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie wiem, czy mnie jej obszerność nie przerośnie, ale chciałabym ją przeczytać. Myślę jednak, że musiałabym zarezerwować sobie specjalny czas dla tej książki. Ale chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kto zabil Jezusa to wiemy - rzymscy żołnierze, wykonując wyrok Poncjusza Piłata. Pytanie kto zadecydował o tym. Zgodnie z powiedzeniem ,,ten zabił, kto miał korzyść". Korzysść mieli żydowscy kapłanim, którym Jezus zagrażał bezpośrednio. I to może być odpowiedzią.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupełnie nie interesuje mnie ta tematyka. Poza tym tego typu książki są w mojej ocenie niewiarygodne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tę książkę na liście do przeczytania. Myślę, ze będzie mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czeka u mnie na półce na lepsze czasy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam, mnie bardzo zainteresowała i zaintrygowała, chociaz lekturą była dosyć ciężką :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tym razem jednak podziękuje, gdyż obawiam się tego przesytu interpretacji, faktów i opinii. Wolę jednak mój, aby mój umysł pozostał wolny od duchowych materiałów źródłowych:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widać, że jest to trudna, ale godna uwagi lektura. Choć tematyka mnie ciekawi, to boję się, że nie przebrnęłabym przez całość, szczególnie, jeśli książkę rzeczywiście trzeba sobie dawkować...

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią przeczytałabym kiedyś tę książkę, male chyba w tej chwili nie stać mnie na taki wysiłek intelektualny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego dowodzi chociażby to, że nawet nie umiem poprawnie trafić w literki i zamiast "ale", piszę "male" ;)

      Usuń
    2. Nie jest tak źle ;) Musisz się zrelaksować przy jakiejś lekkiej lekturze, to zawsze pomaga.

      Usuń
  12. Mnie zainteresowała tematyka:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widze, ze ksiazka staje sie coraz popularniejsza w kręgach blogerów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Twoja recenzja brzmi zachęcająco. Mam tę książkę i niedługo będę czytać :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie jedną literature na ten temat czytałam i ja jestem z tych co się nie boi prawdy mitów faktów i w ogole

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie nie moja bajka. Nawet nie próbowałam podejmować się lektury.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przeraża mnie trochę wnikliwość tej lektura, ale w sumie inaczej się nie da, bo tema sam wymusza drobiazgowość i dokładność. Tematyka tej publikacji jest interesująca, ale nie wiem czy się jej podejmę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tematyka tej książki wydaje się bardzo ciekawa ;) Chętnie ją przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń

  19. jest duzo swietnych ksiazek napisanych o Jezusie historycznym - na pewno do nich nie zalicza sie praca redaktora Lisickiego. Zamiast siegac po te "kompilacje z gory zalozona teza" warto poczytac prace prawidziwych historykow - Vermesa, Crossana czy Maccobiego. Unikac tego gniota jak ognia!
    bertski

    OdpowiedzUsuń
  20. a ostatnie zdanie tej recenzji "A dla niedowiarków ciekawą lekcją historii i teologii" budzic moze tylko politowanie.
    b

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)