sobota, 27 kwietnia 2013

Joanna M. Chmielewska – "Karminowy szal"




"A jej przyszło wtedy do głowy, że może carpe diem oznacza coś zupełnie innego, niż robiła do tej pory. Że zamiast smakować dni, zadowala się życiowym fast foodem, a to, co najważniejsze, przecieka jej przez palce."



Drogi jakimi usłane jest nasze życie, często krzyżują się i zazębiają z minioną przeszłością. Przyjaciele z młodzieńczych lat, dla każdego z nas utożsamiają piękne wspomnienia z którymi nie sposób się rozstać. Spotkanie po latach z przyjaciółkami może mieć dwojaki wydźwięk. Może otworzyć oczy na wiele spraw, może przełamać rutynę bądź wyleczyć z niezagojonych ran. Przekonały się o tym bohaterki najnowszej powieści Joanny M. Chmielewskiej pt. "Karminowy szal".

Autorka dość często mylona jest z inna polską pisarką, znaną głównie z powieści kryminalnych. Z tego powodu dodała literę M. by móc odróżnić się od Joanny Chmielewskiej. Z wykształcenia pedagog, prowadzi warsztaty twórczego pisania, jest autorką książek dla dzieci i młodzieży. Mieszka w Szklarskiej Porębie w Domu pod Wędrownym Aniołem, wychowując trójkę dzieci. Jej poprzednie książki "Poduszka w różowe słonie" oraz "Sukienka z mgieł" zaczarowały tysiące czytelników. W przygotowaniu nowa powieść pt. "Mąż zastępczy".

Piwnica pod Liliowym Kapeluszem to miejsce, w którym wszystko się zaczyna. Trzy przyjaciółki spotykają się po latach. Marta, wzorowa żona i matka dwójki dzieci, pracuje w urzędzie, określając siebie jako typową biurwę. Magda to dobrze zarabiająca typowa singielka, pracująca w agencji reklamowej, zmieniająca facetów jak przysłowiowe rękawiczki. I Marysia, nauczycielka matematyki, z piętnem byłej zakonnicy, bojąca się nawiązać jakąkolwiek więź z mężczyzną. Bohaterki w Piwnicy pod Liliowym Kapeluszem wspominając przeszłość, zawiązują pakt dotyczący strasznej tajemnicy sprzed lat. Tajemnicy, której historia wpłynęła na ich obecne życie. Historii, dzięki której będą w stanie naprawić swoje relacje z innymi ludźmi.

Powieść ukazuje nam obecne życie Marty, Magdy oraz Marii przeplatane retrospekcjami najważniejszych wydarzeń z ich wspólnej przeszłości. To właśnie bowiem przeszłość i jej tajemnica związana z postacią Józefa Wieczorka, na nowo wiąże przyjaciółki. Życie każdej z nich jest zagmatwane. Niespełnione pragnienia, ambicje i dopadająca je rutyna, zatruwają każdy dzień. Czytelnik może w każdej z trzech historii odnaleźć cząstkę siebie. Życie w pojedynkę, codzienna rola idealnej żony i matki czy strach przed dojrzałym związkiem. Uszczegóławiając, każda czytelniczka, gdyż w mojej opinii powieść "Karminowy szal" kierowana jest głównie do kobiet.

Niezaprzeczalnie i nieodwołalnie zostałam wciągnięta w aurę magicznego miejsca jakim jest Piwnica pod Liliowym Kapeluszem. Wraz z bohaterkami piłam grzane wino, zachwycając się klimatem tego zaczarowanego miejsca. Nie czytałam poprzednich powieści Joanny M. Chmielewskiej, jednakże wiem, że na kartach "Karminowego szala" można epizodycznie spotkać bohaterów z poprzednich książek. Chcę ich poznać, co więcej muszę ich poznać. Ich historie, rozmowy przy dobrej kawie oraz świat jaki był ich udziałem.

Język jakim posłużyła się autorka nie jest specjalnie skomplikowany, jednakże drzemie w nim talent do zabierania czytelnika w głąb historii na jakiej zbudowana jest kanwa fabuły. Powieść naładowana jest emocjami, które czułam podczas odkrywania tajemnicy sprzed lat. Emocjami, które targały mną, pobudzając do myślenia, bohaterki bowiem reprezentowały całkiem odmienne postawy życiowe. Każda z przyjaciółek była wyrazista, nie dająca o sobie zapomnieć. Żadna nie była idealna, każda popełniała błędy, jak to w życiu.

Zaczarował mnie świat stworzony przez Joannę M. Chmielewską. Dzięki niej przebudziło się we mnie pragnienie napicia kawy we wspaniałej kawiarence, spotkania z dawno nie widzianymi przyjaciółmi czy poczucia, że istnieje miejsce do którego zawsze chętnie się wraca. 

"Karminowy szal" jest powieścią obyczajową, której klimat pochłonął mnie do ostatniej strony. Ostrzegam was, że nie można skończyć czytania tej książki, aż do ukończenia ostatniej linijki. Cieszę się, że po raz kolejny odnalazłam utalentowaną, współczesną  polską pisarkę. W jej książce bowiem odnalazłam kawałek swojej historii. Dziękuję.

Joanna M. Chmielewska

 Za możliwość przeczytania książki dziękuję  Wydawnictwu MG


Rekomendacja recenzji na portalu Zaczytaj się!
 

Recenzja bierze udział w  WYZWANIU

Recenzja bierze udział w AKCJI


26 komentarzy:

  1. Cieszę się, że tak pozytywnie ją odebrałaś. Tak jak sądziłam, książka po prostu musi mi się spodobać! Nie ma innej opcji. Wciąż żałuję, że nie mam jej na swojej półce. Ale, ale, już niedługo ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę sobie chyba w końcu kupić coś tej autorki, bo same pozytywne recenzje wokół, a ja taka niezorientowana w jej twórczości;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja do tej pory nie wiedziałam, że są dwie Joanny Chmielewskie, na tę literkę M. nie zwracałam najmniejszej uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba daruję sobie tę książkę. Wydaje mi się na siłę ,,zbyt magiczna". Mam nadzieję, że pozostałe pozycje tej autorki bardziej mnie do siebie przekonają:).

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam, dałam się złapać na ten haczyk z nazwiskiem. Patrzę: "Chmielewska" na okładce - dobra jest, biorę! Potem dopiero zorientowałam się, że coś tu nie gra :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Eh, ta Katie Holmes. Czy tam sobowtór Katie Holmes. Książka nie w moim typie, ale zastanawiam się, jak wiele osób nieopatrznie chwyciło tę książkę sądząc, że to kryminał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Poostatniej książce tej autorki, ktorą czytałam, tę rowniez muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam za sobą dwie powieści Joanny M. Chmielewskiej i cieszę się, że posiadam również "Karminowy szal". Tylko okładka zupełnie mi nie podchodzi... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. dość kusząco zapowiada się książka, może kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czuję, że książka również i mi przypadnie do gustu, cieszę się z Twojej pozytywnej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. recenzja zachęta, przy najbliższej okazji sięgnę po ten tytuł

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo pozytywne recenzje zbiera ta książka :-) Ja pokochałam twórczość tej autorki za sprawą "Sukienki z mgieł". "Karminowy szal" podobał mi się troszkę mniej, ale i tak był świetny. Została mi jeszcze jedna książka tej autorki...

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka już za mną. Była wspaniała. Teraz poszukuję innych książek tej Autorki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka przede mną, jestem bardzo jej ciekawa :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja również bardzo lubię zaglądać na twojego bloga, gdyż w większości przypadku reklamujesz polską literaturę, którą ja osobiście uwielbiam. Podobnie jest w przypadku powyższej książki. Bardzo mnie ona zaciekawiła i mam nadzieję, że będzie mi dane kiedyś ją przeczytać. Przyznam, że początkowo myślałam, że to jest TA słynna Chmielewska od kryminałów, ale mimo to nie przeszkadza mi, że to jest zupełnie inna osoba, wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej jestem ciekawa jej twórczości.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie dla mnie, ale polece mojej mamie, mysle, ze jej sie spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się z koleżanka Cyrysią. Aviola powinna dostać medal z Ministerstwa Kultury za promowanie polskiej literatury. To jest naprawde godne szacunku.
    Pozdrawiam
    Marek

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam wiele o pani Chmielewskiej, jednak nie miałam jeszcze okazji sięgnąć po jej książki. "Karminowy szal" bardzo mnie zaciekawił, także pewnie stanie się pierwszą książką pani Chmielewskiej, jaką przeczytam :-)

    Pozdrawiam i zapraszam:

    im-bookworm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Dużo dobrego czytałam o tej pisarce, jeszcze nie znam jej twórczości, ale muszę to zmienić w najbliższej przyszłości. Dziwi mnie natomiast to, że ludzie mylą ją z autorka kryminałów. Od razu widać, że to inna tematyka, no i wielkie "M." na okładce też wyraźnie daje do zrozumienia, że to inna pisarka.

    OdpowiedzUsuń
  20. To "M." to taka kokieteria chyba. Nieuważni czytelnicy (a więc większość) i tak ją kupią jako TĘ Joannę Chmielewską :) Podobnie jak Wojciech Albiński II ("Przekąski-Zakąski), choć dzięki nazwisku Wojciecha ALbińskiego I kariery nie zrobił.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam tę książkę, przeczytałam (recenzji jeszcze nie napisałam) i... jestem zauroczona :) Mam wielką ochotę przeczytać poprzednie powieści Chmielewskiej. W "Karminowym szalu" jest coś, co sprawiło, że nie mogłam się oderwać od czytania. Przez całą noc! Rano wyglądałam jak zombie, ale co tam :)
    Mnie się obie autorki nie mylą. Jakoś od razu zwróciłam uwagę na tę dodatkową literę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sama pomyliłam ją z moją ukochaną Chmielewską, autorką kryminałów <3 Książka wydaje się ciekawie napisana, już sam zarys bohaterek bardzo zachęca do zapoznania się z treścią powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  23. czy mi się tylko wydaje czy na okładce jest aktorka Katie Holmes?

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaciekawiłaś mnie. Nigdy dotąd nie słyszałam o tej autorce. Lektura wydaje mi się być bardzo interesujaca. Rozejrzę się za tą książką, tym bardziej, że ostatnio poluję na dobre książki naszych rodzimych autorów.

    OdpowiedzUsuń
  25. Często zastanawiam się jak wyglądają takie warsztaty twórczego pisania. Chyba nie pozostaje mi nic innego tylko się na nie zapisać.
    Propozycję tej książki odrzuciłam. Myślę jednak że zaopatrzę się w tę książkę, bo wydaje się bardzo ciekawa i zdaje się jakby powieść miała bardzo subtelny klimacik.

    OdpowiedzUsuń

  26. Z wielką ochotą przeczytam tę książkę. Ja także na początku nie zauważyłam tej literki "M" :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)