środa, 13 marca 2013

Wywiad z Marcinem Piędelem, autorem książek "Dialog z duszą przy papierosie", "Rozmazany makijaż" oraz "Wódka, seks i nikotyna"



W ramach mojego cyklu rozmów z autorami, zapraszam was dzisiaj na wywiad z Marcinem Piędelem, autorem książek, które gościłam na swoim blogu: "Dialog z duszą przy papierosie", "Rozmazany makijaż" oraz "Wódka, seks i nikotyna".

Marcin "Martini" Piędel  jest współzałożycielem powstałego w 2010 r. w Krakowie, polskiego składu hip-hopowego "Ingerencja". Martini jest muzykiem undergroundowej sceny krakowskiej oraz raperem. Sam siebie określa mianem pisarza, ale outsidera. Mimo młodego wieku, w grudniu 2010 r. zadebiutował powieścią "Dialog z duszą przy papierosie". Martini również całkiem niedawno, bo we wrześniu ubiegłego roku, otworzył własne wydawnictwo - "Martini Publisher".



awiola:  W wieku dwudziestu dwóch lat masz na swoim koncie już trzy książki. Co zainspirowało Cię czy też skłoniło do pisania?

Marcin Piędel: Z pewnością potrzeba aktywnego indywidualizmu w sztuce artystycznej. Również chora ambicja i miłość do przelewania swoich myśli na papier.

awiola: Twoim debiutem była książka "Dialog z duszą przy papierosie", ukazująca nocne życie współczesnych, młodych ludzi. Skąd czerpałeś wzorce obyczajowe do tej historii?

Marcin Piędel: Inspirowałem się głównie własnym życiem, bo moja percepcja nad wyraz żywiołowo współgra z moją twórczością. Bywa, że do przestrzegania moralności jest mi tak daleko jak do nazwania Walentynek świętem.

awiola: Czy bohater "Dialogu z duszą przy papierosie" jest Ci w jakimś stopniu bliski. Utożsamiasz się z nim?

Marcin Piędel: Oczywiście, tak. Jednak nie powiedziałbym, że to moje alter ego, czy karykatura. Oliwier to raczej kreacja wtórna.

awiola: Planujesz napisanie trzeciej części historii Oliwiera?

Marcin Piędel: Był taki zamysł. Planowałem napisać coś co byłoby prologiem "Dialogu z duszą przy papierosie". Mimo to, skoncentrowałem się nad czymś zupełnie innym, aczkolwiek nie uważam trzeciej części za temat zamknięty.

awiola: Co wyrażają Twoje książki, w których głównym tematem jest seks, narkotyki, alkohol i imprezy? Czy istnieje jakieś jedno przesłanie, które chciałbyś przekazać czytelnikom?

Marcin Piędel: Każdą książkę piszę w taki sposób, aby miała głębsze przesłanie, w mniejszym czy większym stopniu nauczała lub obalała stereotypy banalnego myślenia. Jeśli ktoś po przeczytaniu ich uważa, że znajduje się w nich jedynie seks, narkotyki i alkohol to powinien skonsultować się z odpowiednim polonistą albo filologiem.

awiola: Jesteś również raperem undergroundowego składu hip-hopowego sceny krakowskiej. Czy Twoja twórczość muzyczna również nawiązują do tematyki nocnego życia?  

Marcin Piędel: Tak, nawiązuje, ponieważ rap to jeden z tych gatunków, które dotyczą stricte twórcy.

awiola: Nazywasz swoją osobę outsiderem, ale pisarzem, Czy możesz rozwinąć tę myśl?  

Marcin Piędel: Uważam tak, ponieważ nie płynę z prądem. Nie interesuje mnie, o czym ludzie chcą czytać. Najważniejsze jest to, że ja wiem, o czym chcę pisać. Ponad to, nie ma pisarza, którego chciałbym naśladować i nigdy nie było. Również chodzi też o to, że nie interesują mnie kółeczka adoracji. Wolę do końca życia pisać książki, które nie osiągną sukcesu komercyjnego, a i tak będę czuł się spełniony. Samotność w tym fachu jest tak przykra, że aż motywująca.

awiola: Twoja twórczość literacka w dużej mierze oparta jest na ekspresji i kontrowersji. Czy jest to zamierzony efekt, skoncentrowany na pobudzeniu czytelnika?

Marcin Piędel: Tak. Wszystko to, co charakteryzuje moje książki jest celowym zabiegiem. Z tym, że nie do końca uważam kontrowersji za bodziec bo dla jednego sceny opisane przeze mnie będą szokujące, a dla drugiego to chleb powszedni w życiu codziennym. Wszystko zależy od tego, co dana osoba przeżyła. W związku z tym jeśli ktoś jest pod wrażeniem tylko kilku scen z mojej książki, to jest mi miło. Natomiast jeśli jest pod wrażeniem całości, to czuję się szczęśliwy.

awiola: Jakiego rodzaju czytelnicy powinni być według Ciebie odbiorcami Twoich powieści?

Marcin Piędel: Wszyscy, którzy mają dosyć pastiszu, mody, owijania w bawełnę, wyświechtanych sloganów i wycyckanych filozofii.

awiola: Czy zaliczyłbyś swoje utwory do literatury niszowej?

Marcin Piędel: Tak z pewnością niszowej, a co więcej do alternatywnej. Kilku pisarzy przetarło szlak mojej tematyce ale to wciąż za mało. Sądzę, że za kilka lat będę ich w stanie zawstydzić.

awiola: W jednym z wywiadów stwierdziłeś, że obecnie występuję przesyt literatury romantycznej.  Jakie więc książki czytasz? Kto należy do Twoich ulubionych twórców?

Marcin Piędel: Szczególnie interesują mnie biografie i autobiografie uznane przez społeczeństwo za skandalizujące. Polecam Catherine Millet i Marthe Blau. Za najlepsza polską książkę uważam utwór Arundati pt. "Terapia narodu za pomocą seksu grupowego". Jak dla mnie majstersztyk i nie chodzi mi tutaj o tematykę, a o całokształt.

awiola: Dlaczego zdecydowałeś się na założenie własnego wydawnictwa?

Marcin Piędel: Ponieważ jestem gotowy odpowiadać swoim nazwiskiem, reputacją za to, że każda książka która wyjdzie pod jego szyldem będzie efektem innowacyjnym a nie "odgrzewanym kotletem".

awiola: Jak oceniasz rynek wydawniczy w Polsce?

Marcin Piędel: Jest po prostu gęsty. Mnóstwo tu zmarnowanych dobrych książek, weteranów którzy zaliczają z książki na książkę duży przychód, ale nie progres. Z drugiej strony to temat rzeka, więc teraz gdy zastanawiam się nad odpowiedzią to zwięźlej odpowiedziałbym na pytanie typu: Marcin, jaki jest Twój charakter?

awiola: Jakie są Twoje dalsze plany pisarskie?

Marcin Piędel: Po kilku latach pisania i publikacji mnóstwo zrozumiałem i dostrzegłem. Znam swoją wartość i ogrom błędów, które dotąd popełniałem. Obecnie piszę książkę, która wyprzedzi polski rynek wydawniczy o kilka lat. Czegoś takiego w polskiej literaturze jeszcze nie było. Zostanie wydana nie wcześniej niż za rok. Jak na razie nie chcę mówić o niej za wiele.

awiola: Co na koniec chciałbyś przekazać czytelnikom mojego bloga?

Marcin Piędel: Chciałbym Wam przekazać abyście częściej zaglądali na blog "Subiektywnie o książkach" ponieważ recenzje prowadzone na tym blogu są rzetelne i pojawiają się w niewielkich, kilkudniowych odstępach czasowych.  


Dziękuję autorowi za udzielenie odpowiedzi na nurtujące mnie pytania odnośnie jego twórczości. Jeśli interesuje was literatura alternatywna i niszowa, to zachęcam do przeczytania książek Marcina Piędela. Jestem pewna, że w przyszłości jeszcze usłyszymy o Marcinie. A ja z niecierpliwością czekam na zapowiedzianą książkę.

11 komentarzy:

  1. Rewelacyjny wywiad. Moje gratulacje, zaś autorowi życzę samych sukcesów prywatnych i zawodowych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, że wiek ma swoje prawa, ale są jakieś granice - czasem są to granice dobrego smaku. Arogancja i zarozumiałość autora nie ma żadnych barier. Całkowicie brak mu nawet szczątkowej pokory. Znam mnóstwo młodych ludzi, którym wydaje się, że są niezwykli, kontrowersyjni, wyjątkowi i oryginalni. Łączy ich jedno - wydaje im się.
    Podaruję sobie lekturę książek tego pana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ksiazki, w ktorych zeby poza seksem, alkoholem, narkotykami i imprezami dostrzec glebsze przeslanie, trzeba skonsultowac sie z odpowiednim polonista albo filologiem... buahhhahhaha.
    (naprawde, dawno sie tak nie ubawilam ;-))) )

    Ale czy oni dojrza ten glebszy sens, jesli to jest taka NOWATORSKA i NISZOWA tworczosc? ;PP

    Czy oni z kolei tez beda musieli sie z kims skontaktowac? ;PPP

    Zgadzam sie w pelni z Mamalgosia. Jeszcze tylko dodam, ze arogancja i zarozumialosc, za ktorymi kryje sie wielka pustka, sa po prostu zalosne.

    Nowatorski i oryginalny pisarz, ktory nie ma nic do powiedzenia, poza dluga lista pochwal na temat swoj i swojej tworczosci... dla mnie zenada.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z całą pewnością to była ...oryginalna rozmowa. Nie znam książek, więc nie mogę ocenić. Mam nadzieję, że są one tak dobre, jak myśli o nich autor...

    OdpowiedzUsuń
  5. Podizwiam Cie, ja bym nie potrafila przeprowadzac wywiadu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alice to nie boli! Przeprowadzanie wywiadu to jak wymiana podpaski! Robisz i masz!

      Usuń
  6. Wywiad bardzo ciekawy, gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm faktycznie autor skromnością nie grzeszy. Z drugiej strony nie lubię też ludzi,którzy przesadnie pomniejszają swoją wartość, żeby czasem ktoś nie powiedział, że jak tak można się publicznie sobą chwalić. Żeby się do tego ustosunkować, musiałabym przeczytać jakąś książkę Marcina Piędela. Na dzień dzisiejszy mogę tylko napisać, że poruszyłaś ciekawe tematy w wywiadzie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha, facet z jednej strony imponuje mi ogromnie swoją szczerością i bezkompromisowością. Z drugiej jednak, odnoszę wrażenie, że trochę bezkrytycznie podchodzi do własnej osoby. Po tych pierwszych słowach, na myśl przychodzi mi porównanie z Bukowskim, przynajmniej jeśli chodzi o styl bycia, niechęć do formy, zamiłowanie do szokowania opinii publicznej, aurę kontrowersyjności. Teraz wypadałoby mi przeczytać którąś z książek pana Marcina i stwierdzić, czy jego styl pisarski jest równie dobry jak styl Bukowskiego.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)