piątek, 22 marca 2013

Ursula K. Le Guin – "Morski trakt"




"Dany czyn nie jest ćwiczeniem czegoś, co będzie się zdarzać  raz po raz, lecz zdarza się i staje faktem dokonanym. Człowiek nie ma okazji nabrać wprawy."


Zwyczajni ludzie często niosą ze sobą pozornie zwyczajne historie. Bagaż ich życiowych doświadczeń może okazać się nieocenionym skarbem, ukazującym zawiłe relacje damsko-męskie i stosunki międzyludzkie. Takim właśnie skarbem jest zbiór historii różnych ludzi, opisany w książce "Morski trakt".

Ursula Kroeber Le Guin to amerykańska pisarka, tworząca w obrębie gatunku science-fiction i fantasy, której wiele książek weszło na stałe do klasyki światowej. Córka znanego antropologa i pisarki, została wyróżniona przez Stanisława Lema oraz widnieje na liście najważniejszych autorów fantasy stworzonej przez Sapkowskiego. Autorka obecnie mieszka w Portland, posiada troje dzieci i czworo wnucząt. "Morski trakt" został w 1991 r. nominowany do Nagrody Pulitzera.

W nadmorskim miasteczku Klatsand w stanie Oregon znajdują się trzy ośrodki wypoczynkowe. Ściany hoteli przeniknięte są wspomnieniami ludzi, kobiet i mężczyzn, których historie odkrywa przed nami autorka. Mieszkańcy miasteczka i przyjezdni, trzymają w sobie sekrety i tłumione uczucia. Poznacie bibliotekarkę Frances, której miłość do książek pozwoliła zaznać chwilowej namiętności czy Rosemarie, właścicielkę hotelu Bocianie Gniazdo oraz wiele innych postaci.

Wszystkich bohaterów łączy miejscowość w jakiej żyją, bądź w jakiej chwilowo tworzyli własną historię. Niektóre losy wykreowanych postaci łączą się ze sobą w pewnych, kluczowym momentach życia bądź rozdzielają na zawsze. Autorka zręcznie wprowadza czytelnika w fabułę, w której dominującą cechą jest wielowątkowość. Wielowątkowość na szerokiej płaszczyźnie: macierzyństwo, rodzicielstwo, pierwsza miłość, rodzina, ambicja i kariera, zdrada czy przyjaźń. Takie zestawienie tworzy świetnie ukształtowaną powieść obyczajową, w której znajdziecie kilku narratorów.

Uniwersalna wymowa opowieści z życia bohaterów, doprawiona nutką nostalgii, skłania czytelnika do refleksji nad kondycją ludzkiego życia, ludzkich wartości i wyznawanych zasad. W moim mniemaniu to właśnie uniwersalność oddziałuje na nasze zmysły, każąc zastanowić się nad wyborami i decyzjami jakie podejmowali bohaterowie. Bowiem bohaterem jednej z przedstawionych opowieści mógłby być każdy z nas, i ja i Ty.

Większość historii bazuje na życiu kobiet. Kobiet, które na przestrzeni wielu lat i zmieniających się obyczajów, wielokrotnie musiały walczyć o swoje miejsce i własne uczucia. Widać tutaj lekki powiew feminizmu. Mężczyźni również zostali zaakcentowani przez autorkę, jednakże to historie kobiet stanowią punkt centralny. Taką historią, która zapadła mi w pamięci jest historia wcześniej przywoływanej już Frances, ta postać była mi najbardziej bliska.

Ursula K. Le Guin udowodniła swoją książką, że nasze zwykłe, codzienne życie poprzez odpowiednie zastosowanie stylu i poetyckości, możne nabrać wyjątkowego wyrazu. I w tym wypadku cieszę się, że subtelna, wpisująca się w klimat mojej osoby okładka była pierwszym szczegółem, jaki rzucił się mojej osobie na stronie Wydawnictwa Książnica. Dzięki temu poznałam wysoki kunszt literacki i zwykłe - niezwykłe historie ludzi. Polecam.

"Nie mamy słów na określenie tego, co robimy. Żona, mąż, kochanek, były, drugi, to wszystko resztki. Skrawki innej cywilizacji, które nie mają do nas zastosowania. Nic nie ma znaczenia oprócz prawdziwych imion."


Ursula K. Le Guin


Za możliwość przeczytania książki dziękuję  Grupie Wydawniczej Publicat S. A.
 

24 komentarze:

  1. Przepiękna okładka, bardzo mi się podoba! A i treść wydaje się być interesująca..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka jest na mojej liście marzeń, powód prozaiczny, jestem zafascynowana powieściami o kobietach, a szczególnie tymi mądrymi historiami, które uczą mnie, jak żyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesująco zachęcasz do czytania.)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja cały czas jestem w trakcie czytania cyklu o Ziemiomorzu (tzn. raz na jakiś czas sięgam po kolejną część), bardzo jestem ciekawa, jak sobie Le Guin poradziła w zupełnie innej materii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć znam tą autorkę, do tej pory nie miałam okazji czytać żadnej jej książki. Muszę nadrobić tą zaległość.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Awiolu, że napisałaś o tej książce. To zupełnie moje klimaty, a gdyby nie ty, pewnie bym ją przeoczyła:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jej Ziemiomorze mnie nie powaliło, ale poczytałam sobie o Morskim trakcie, a i Twoja recenzja jest zachęcająca, byłoby grzechem nie poznać...

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja miałem, dziś coś z Le Guin wypożyczyć, ale zapomniałem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że mamy podobne zdanie na temat tej książki. I również dzięki okładce, która jest naprawdę klimatyczna i subtelna, skusiłam się, aby poznać styl tej autorki. Cieszę się, że przypadła Ci do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla tej okładki chętnie sięgnę po książkę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hm... Autorka Ziemiomorza, do którego od tak dawna się przymierzam... Kurczę, muszę wreszcie zabrać się za jakąś jej książkę!

    OdpowiedzUsuń
  12. plus za wielowątkowość, lubię gdy mogę obcować z różnymi ludzkimi opowieściami, fragmentami życia, które uczą jak można zachować się w danej sytuacji ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna recenzja. Nie słyszałam o tej książce, ale teraz wiem, że to coś dla mnie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa pozycja, chyba sie na nia skusze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyznam się szczerze, że nie lubię poetyckiego stylu w danych powieściach a z tego co wywnioskowałam w "Morskim traktacie" zastosowano taki narracje, dlatego w tym przypadku jednak się nie skuszę na tę pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czuję się zachęcona do tej książki, chętnie się przekonam jak odbiorę historię bohaterek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Może kiedyś się skuszę na tą kobiecą obyczajówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna recenzja o książce nie słyszałam, ale rozbudziłaś moją babską ciekawość

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie książki lubię nostalgiczne i uniwersalne, bo one nigdy nie tracą mocy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładna i poetycka recenzja. Książka ma przepiękną okładkę a opowiadania w niej zawarte niezmiernie mnie interesują. Szczególnie przez to, że koncentrują się wokół postaci żeńskich :) Ciekawe. Z pewnością poszukam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaczęłam kiedyś czytać"Lewą rękę ciemności" tej autorki, ale nie spodobało mi się i nie skończyłam. Ale ta książka wydaje się być interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiem, że książki nie należy oceniać po okładce ale w tej okładce się wprost zakochałam. Fabuła brzmi naprawdę obiecująco a skoro książka skłania do refleksji to tym chętniej po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O autorce słyszałam, ale nie miałam okazji przeczytać jej książek. Teraz się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam opinie o tej książce już wielokrotnie ale dotąd po nią nie sięgnęłam. Twoja przekonała mnie, że warto :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)