Kawowa inspiracja



Oprócz nałogowego czytania książek, nie odmawiam sobie również nektaru, który zawsze stawia, mnie na nogi i dodaje energii. Jest nim oczywiście kawa. Czytam właśnie powieść "Single" autorstwa Meredith Goldstein i stwierdziłam, że czas na małe co nieco :) Oprócz tradycyjnej kawy rozpuszczalnej, lubię eksperymentować z różnymi smakami. 

Dzisiaj chciałam wam pokazać nowość, a mianowicie kawę rozpuszczalną o smaku bananowym, której aromat unosi się już po otwarciu opakowania. A to dopiero początek zmysłowej uczty…




W zależności od preferencji wsypujecie do filiżanki 2-3 łyżeczki kawy. Jej ziarna to najlepszy gatunek kawy Arabica, pochodzący z Etiopii.



                                                                    Zalewacie kawę wrzątkiem.






Możecie również dodać odrobinę mleka bądź śmietanki. Ja preferuję kawę w naturalnej postaci.


 
Po zaparzeniu w całej kuchni unosi się aromat bananów. Kawa w smaku słodkawa, drażniąca delikatnie podniebienie. Nutka goryczy połączona ze smakiem owocu banana daje niepowtarzalny smak. W zestawieniu z wszelkiej maści ciastami, stanowi ucztę dla podniebienia. Dla koneserów egzotycznych smaków idealny przerywnik w trakcie lektury. Co ważne, nie płacicie za opakowanie, a woreczki z kawą zapakowane są dodatkowo w woreczki strunowe.  A cena za 100 gram wynosi 8 zł. To nie jest wielki wydatek.

Dobra kawa, dobra książka, słodycz.. Czego chcieć więcej?




Za możliwość wzniesienia się na wyżyny smakowe dziękuje firmie SKWORCU


17 komentarzy:

  1. Też korzystam od czasu do czasu z zakupów od Skorcu.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być oczywiści Skworcu i muszę dodać, że to pod każdym względem firma godna zaufania.)

      Usuń
  2. Narobiłaś mi ochoty na taką kawkę :) Za herbatą nie przepadam natomiast różnego rodzaju kawy uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię kawę bananową, ma przyjemny smak i aromat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda że ma smak bananów - n ie lubię cytrusów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, ale banan to nie cytrus chyba :>

      Usuń
  5. Ja pozostaję wierna cappuchino, za smakiem tradycyjnej kawy nie przepadam, więc pomysł nie dla mnie, ale nie powiem - wygląda apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bananowej kawy nie piłam, ale lubię kawę o smaku cherry.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam dosłownie wszystko co bananowe. Niestety jednak nie próbowałam bananowej kawy. Jestem bardzo ciekawa jak smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kawa pewnie smakowita, ale wole herbaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam kawę i bardzo lubię banany, dlatego takie połączenie musi być ucztą dla kubków smakowych... A i te ciasto wygląda przepysznie! Jestem ciekawa Twojej opinii na temat "Singli", bo sama mam ją w planach. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Połączenie smaków pewnie ciekawe, lecz ja wolę Capucino z magnezem i herbatę :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Mmmmm już czuję ten aromat. Jestem miłośniczką kawy w każdej postaci i uwielbiam eksperymentować. Za samymi bananami nie przepadam, ale w postaci przetworzonej jak najbardziej. Aviola, masz piękną filiżankę. Wprost nie mogę się napatrzeć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Kawa i banany? Świetne połączenie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż mi narobiłaś ochoty na kawę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie Single czekają na przeczytanie :)

    A zmieniając nieco temat zapraszam na "Książeczki synka i córeczki" oraz na "Babylandię" na dwie zabawy, w obu do wygrania ciekawe książki, ale nie tylko. Nie chce narażać się wklejając bezpośrednio linki, ale jeżeli byłabyś zainteresowana to blogi znajdziesz w moim profilu :) Może miałabyś ochotę wziąć udział? Nie żebym namawiała, po prostu polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kawa o smaku bananowym, na prawde bardzo zainteresowałaś mnie tym produktem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger