sobota, 30 marca 2013

Iwona Chodorek, Piotr Chodorek, Anula Trojanowska – "Nieczynne do odwołania"




"Codziennie patrzył w smutne, przestraszone oczy zwierząt i w zatroskane oczy ludzi, codziennie czuł pod ręką dotyk psiej sierści, kociego futerka, słyszał popiskiwania i pomrukiwania, a czasem radosne uderzanie merdającego ogona. Już się do tego przyzwyczaił, bez tego nie byłby przecież weterynarzem (…)"


Jako szczęśliwa posiadaczka dwóch dużych psów i kota, wiem jak ważny jest wybór odpowiedniej opieki weterynaryjnej. Zwierzęta bowiem pełnią w naszym życiu wielką rolę, są niewątpliwie przyjaciółmi dla wielu z nas. Do tej pory nie spotkałam książki, której fabuła oparta byłaby na pracy lekarzy dla zwierząt, dlatego też mając sposobność zapoznania się z pracę weterynarza od przysłowiowej "kuchni", nie mogłam przegapić takiej okazji.

Powieść "Nieczynne do odwołania" to wynik pracy aż trzech autorów. Są nimi Iwona i Piotr Chodorkowie, lekarze weterynarii z długoletnią praktyką, którzy poznali się na studiach w Warszawie. Posiadają trzech synów, oraz dwa psy i cztery koty, i nadal prowadzą swoją lecznicę dla zwierząt. Trzecim współautorem jest Anula Trojanowska, pracownik naukowy i historyk farmacji. Autorka posiada już w swojej twórczości opowiadanie kryminalne i obecnie pracuje nad kolejnym. Trójka autorów zna się od wielu lat, są przyjaciółmi i chętnie razem podróżują.

Wojtek, świeżo upieczony absolwent weterynarii czeka na powrót rodziców, również weterynarzy, którzy wyjechali na wakacyjną wycieczkę do Hiszpanii. Bohater zamierza im oznajmić, iż nie planuje pracować w swoim zawodzie, gdyż pragnie wyjechać z Polski i spełniać swoje marzenia podróżnicze. Niestety podczas drogi powrotnej ojca i matki, zdarza się nieszczęśliwy wypadek, obydwoje giną, zostawiając Wojtka i jego młodszego brata Mikołaja samych. Tragedia ta przekreśla plany Wojtka, który odtąd będzie zdany wyłącznie na siebie. Bohater zmuszony podjąć decyzję dotyczącą kontynuowania pracy rodziców i pomocy będącemu w maturalnej klasie Mikołajowi, otrzyma przyśpieszoną lekcję dorosłości. Pojawi się miłość, rozczarowanie oraz rodzinna tajemnica. 

Autorzy w swojej powieści poruszają wiele problemów i wskazują wiele pytań, na które niełatwo znaleźć odpowiedź. Młody człowiek, wkraczający w dorosłe życie, mający wiele planów i marzeń, w jednej chwili zostaje zmuszony je zweryfikować. Śmierć rodziców w tak młodym wieku jest wystarczającym szokiem, a utrata własnych celów i pragnień, pognębia stan zawieszenia w jakim znajduje się główny bohater. Czytelnik w miarę zagłębiania się w historię Wojtka, odczuwa wszelkie obawy i dylematy, jakie targają jego umysłem i myślami. Niełatwo jest bowiem wziąć na siebie odpowiedzialność za młodszego brata i lecznicę, która przez tyle lat ratowała życie wielu pupilom. Dzięki dobremu wyczuciu autorów, co w danej chwili powinno zostać wyeksponowane, dostajemy jak na tacy otwarty umysł głównego bohatera, w którym każdy z nas może się przejrzeć.

Oprócz warstwy psychologicznej, w powieści zostały szeroko rozbudowane wątki pracy weterynarza. I myślę, że tego właśnie większość czytelników oczekuje. W książce znajdziecie mnóstwo przypadków chorych zwierząt, którym próbował pomóc świeżo upieczony doktor, nie mający żadnego, praktycznego doświadczenia. Niektóre przypadki was zasmucą, inne rozbawią jak chociażby koty Pani Kociej. Jedno jest pewne, weterynaria to dość specyficzna odnoga medycyny i sądzę, że warto wiedzieć, jak ta praca wygląda od drugiej strony. Pierwsza operacja, pierwsza błędna diagnoza, pierwsze rozczarowanie i pierwsze wyrzuty sumienia. To wszystko wpisane jest w ten zawód i z pewnością autorzy chcieli nam to uzmysłowić. Z drugiej strony, nie sądziłam, że ludzie, którzy przychodzą ze swoimi zwierzętami do lecznic mogą być tak nieznośni i irytujący. 

Wydawałoby się, że powieść napisana przez trzech różnych autorów, powinna być nierówna. Każdy przecież ma swój indywidualny styl. Czytając kolejne rozdziały często zastanawiałam się kto daną partię tekstu stworzył i nie znajdywałam żadnego punktu odniesienia. Oczywistym był fakt, iż opisy schorzeń zwierząt i wszelkie wątki dotyczące lecznicy, musiały powstać z ręki małżeństwa Chodorków. Przecież nikt lepiej niż oni, nie zna specyfiki tej profesji. Być może za bardzo wczułam się w poczynania Wojtka i jego problemy zawodowe i miłosne, by zwrócić uwagę na styl. Jednak moim zdaniem, różnicy tej nie widać, co mnie bardzo zaskoczyło. Powieść jest dopracowana. Nie ma zgrzytów i nierówności, czyta się ja płynnie, przechodząc od rozdziału do rozdziału.

Wiem, że w przygotowaniu druga część losów Wojtka i jego przyjaciół. Mam nadzieję, że doczekam się rozwiązania tajemnicy rodzinnej książki, która zawiera dziwne ilustracje zwierząt. W drugiej części liczę na dynamiczną akcję i przygody w Hiszpanii.

Uważam, że "Nieczynne do odwołania" to książka familijna. Jej wielowątkowość pozwala polecić ją nie tylko dorosłym czytelnikom. Młodsi odbiorcy znajdą w niej wiele empatii dla zwierząt i życiowej nauki. Ja na pewno poleciłabym tę powieść swojemu dziecku. Polecam.

Piotr Chodorek, Iwona Chodorek, Anula Trojanowska



                       
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina




Rekomendacja recenzji na portalu Zaczytaj się!


Recenzja bierze udział w WYZWANIU

16 komentarzy:

  1. Kocham zwierzęta, więc ten piesek na okładce bardzo mnie urzekł. Treść również wydaje się być ciekawa, więc rozejrzę się za tą książką w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe. Być może pisała tylko jedna osoba, ale udział przy tworzeniu książki dwóch pozostałych był tak duży, że autor(ka) postanowił(a) wrzucić ich nazwiska na okładkę :D Wymyślam, wiem :) Książka sprawia całkiem interesujące wrażenie, to już druga jej recenzją jaką czytałem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z zasady sceptycznie podchodzę do książek napisanych przez więcej niż jednego autora. Sama historia też zbytnio mnie nie zainteresowała. Nie znaczy to jednak, że uważam tę książkę za złą i niewartą przeczytania;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi całkiem ciekawie, choć tak jak Azumi podchodzę sceptycznie do takich wspólnie pisanych tytułów. Nie zawsze to się sprawdza, choć na szczęście są wyjątki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też jestem miłośniczką zwierząt:) Twoja recenzja jest bardzo ciekawa. Muszę się za nią rozejrzeć.
    Wszystkiego dobrego na te święta życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się interesująco:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też chętnie przeczytam książkę, w której zwierzęta odgrywają znaczącą rolę. Historia głównego bohatera też mnie zaciekawiła, więc będę się za tą powieścią rozglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś unikałam recenzji tej książki, sama nie wiem dlaczego. Dopiero u Ciebie się skupiłam na jej przeczytaniu i muszę przyznać, że mnie zachęciłaś. Miałam kiedyś pieska i wiem, jak to jest poszukiwać dobrego weterynarza i w jaką panikę się wpada, gdy zwierzak potrzebuje pomocy a weterynarza nie ma... I znów mnie to czeka, bo planuję sprowadzić sobie pieska. Nie ma to jak futrzany przyjaciel :)
    Książkę przeczytam na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakos nie przekonuje mnie taka współpraca trzech autorów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje dziecko będzie zachwycone

    OdpowiedzUsuń
  11. Doktor Chodorek przyjmuje w podwarszawskim Wawrze, a więc niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Prowadzi tam klinikę, tak więc potwierdzam jego istnienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam na stronie lecznicy Chodorków, ale nie wiedziałam, że to tak blisko Ciebie. Gdybym mieszkała w Warszawie, na pewno sama chodziłabym tam ze swoimi zwierzakami :)

      Usuń
  12. Jak już wiesz, też bardzo pozytywnie odebrałam tę książkę, choć zgrzytał mi motyw tej hiszpańskiej tajemnicy. Niemniej jednak, od siebie także polecam wszystkim miłosnikom zwierząt :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Może być ciekawie, będę ja miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Własnie skończyłam czytać i powiem tylko że jest wspaniała dostarczyła mi wielu wzruszeń.Napisana jest bardzo prawdziwie.
    wciągnęły mnie i losy bohaterów i opisy różnych przypadków jakim stawić musiał w lecznicy młody weterynarz Wojtek. Ksiązkę wypożyczyłam z biblioteki ale jakoś nie mogłam się za nią zabrać.o mały włos a wróciłaby nie..przeczytana.Ale stało sie inaczej i jak już zaczęłam czytać to nie mogłam się oderwać.Szkoda,że jeszcze nie ma drugiej części .
    Pozdrawiam serdecznie autorów ksiażki i proszę o kole.jną ksiazke o moich juz ulubionych bohaterach

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)