wtorek, 15 stycznia 2013

Lisa Williams – "Nieśmiertelność duszy. Podróż między wcieleniami"




"(…) nie pozwól, aby Twoje przekonania lub opinie powstrzymały Cię przed możliwościami rozwoju i uzdrowienia. Otwarty umysł przynosi niebywałe nagrody."



Po mojej ostatniej lekturze nawiązującej do życia pozagrobowego postanowiłam dalej zajmować się tym tematem i przeczytać kolejną książkę, która dotyka tego pojęcia. Życie po śmierci bowiem to stały motyw w literaturze, zarówno tej beletrystycznej jak i dokumentalnej. A pytanie "Co się dzieje gdy umieramy?" nadal pozostaje otwarte.

Lisa Williams to znana na całym świecie kobieta medium i jasnowidz. Autorka od dziecka przejawiała zdolności paranormalne, dzięki którym była w stanie kontaktować się ze zmarłymi osobami. Lisa prowadzi na całym świecie warsztaty, odczyty i spotkania autorskie w których próbuje wielu ludziom odpowiedzieć na nurtujące ich pytania dotyczące śmierci i życia po niej. Autorka sama doświadczyła procesu przejścia na drugą stronę, jednakże wróciła by wykonywać swoje powołanie. Obecnie mieszka w Kalifornii wraz z synem.

Książka "Nieśmiertelność duszy. Podróż między wcieleniami" podzielona jest na cztery główne części. Lisa Williams twierdzi, że cała wiedza jaka została przedstawiona na jej łamach pochodzi od jej duchowych przewodników. Na początku autorka opisuje swoje pierwsze doświadczenia z darem jaki otrzymała oraz nawiązuje do postaci swojej babci Frances, która również przejawiała zdolności parapsychiczne. Następnie dowiecie się jakie alternatywne ścieżki czekają na dusze, które w czasie swojego życia wyrządziły wiele zła oraz jacy przewodnicy pomogą wam przejść na drugą stronę. W trzecim rozdziale autorka przedstawia koncepcję procesu uzdrowienia duszy, która odbywa się w różnych salach. Ostatnia część to dość kontrowersyjna wiedza dotycząca możliwości wyboru przez duszę rodziny w następnym wcieleniu czy podpisania Kontraktu na Życie. Cały poradnik objaśnia wszystkie kluczowe kwestie dotyczące wędrówki dusz w zaświatach.

Nie spodziewałam się, że Lisa Williams tak obszernie i przede wszystkim szczegółowo potraktuje temat reinkarnacji i życia po śmierci. W trakcie lektury nasuwało mi się mnóstwo pytań, na które systematycznie otrzymywałam wyczerpującą odpowiedź. Tak było w przypadku dusz zbrodniarzy takich jak chociażby Hitler. Autorka próbuje przekonać czytelników do swojej wiedzy poprzez mnogość przykładów z jej własnej praktyki jako medium. Można wierzyć lub nie, jednakowoż opis procesu wędrówki dusz jest dopracowany w stu procentach. Autorka kreśli swoistą wizję życia po śmierci jako dobrze prosperującej agencji, w której wszystkie trybiki kooperują ze sobą. To niesamowite jak według medium dusza nieustannie kształci się i ewoluuje. Jeśli by odrzucić wrodzony sceptycyzm to każde nasze życie jest lekcją, dzięki której dusza się rozwija. Piękna i budująca bajka, ale czy prawdziwa?

Autorka bardzo pewnie opowiada o życiu po śmierci. Pierwszoosobowa narracja pozwala poczuć się niemalże jak na pogaduchach u przyjaciółki. Wszystkie pojęcia są dokładnie wyjaśnione. Co więcej, autorka objaśnia pod jakim kątem porusza się dusza, gdy opuszcza swoje ciało oraz ile dokładnie trwa proces odrodzenia naszego ducha. A jakby tego było mało, cały proces wędrówki duszy porównany jest do ścieżki kariery. Możesz przejść szkolenie albo awansować. Niebo to według autorki niemalże korporacja.

Sceptycy z pewnością stwierdzą, że ewolucja duszy jaką przedstawia Lisa Williams to dobrze wymyślony scenariusz, aby wzbudzić kontrowersję i zainteresowanie swoją osobą. Mimo wszystko jestem zachwycona opisem życia po śmierci jaki zaserwowała mi autorka. W taki proces i takie niebo aż chce się wierzyć. Czy światowe medium, świadomie wprowadzałoby swoich fanów w błąd? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Chciałabym żeby wizja autorki była prawdziwa.

Książka o której dzisiaj wam opowiedziałam jest pierwszą z serii "Czy chcesz wiedzieć wszystko?" A czy wy chcecie? Jeśli tak, to zapraszam do lektury.


Lisa Williams

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Studio Astropsychologii

11 komentarzy:

  1. Tematyka mnie zaciekawiła, więc dam szanse poznania tej książce, gdyż od dawna interesuje mnie życie po śmierci.

    OdpowiedzUsuń
  2. o to jest tematyka, która mnie zaciekawia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej sceptycznie podchodzę do takich tematów, a ta pozycja mnie nie przekonuje..

    OdpowiedzUsuń
  4. Słowa piosenki z filmu o Panu Kleksie; ,,Bo fantazja, bo fantazja jest od tego, żeby bawić się, żeby bawić się na całego".

    Innymi słowy, znowu ściema dla kasy. Rynek chce, rynek dostaje - to takie korporacyjne powiedzenie, ale skoro niebo to też korporacja, chyba pasuje.

    Pozdrawiam
    Marek

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wierzę w takie rzeczy i odnoszę się do nich negatywnie. Moim zdaniem zajmują one miejsce wiary w Boga, jedynej (jak wierzę :) ) prawdziwej i dającej szczęście drogi. Zamiast strach przed śmiercią pokonywać wiarą w reinkarnację i inne dziwne teorie, ja staram się zaufać Bogu. Wizja Jego nieba też jest piękna. Koniec mojego wykładu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie książki, mam dusze poszukiwacza, dlatego często grzebię się w tego typu tematach, które teoretycznie powinny bulwersować katolików, bo reinkarnacja nijak ma się do chrześcijaństwa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sceptyk ze mnie. Nie wiem co będzie po śmierci. Własnej teorii nie mam, a cudzych nie kupuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej dotąd nie czytywałam tego typu literatury, ale kto wie może sięgnę po tą pozycję...;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wierzę, możliwe, że niebawem zaopatrzę się w tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w swojej biblioteczce i lada dzień się za nią zabieram!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zamówiłam i czekam na tą ksiazkę :) Temat mnie niezwykle inspiruje. To dziwne jest ale jak byłam jeszcze dzieckiem i nie wiedzialam czym jest reinkarnacja i ze w ogole cos takiego jest to pamietam, że dla mnie ponowne narodziny to oczywista i normalna sprawa. Kiedy o tym glosno mówiłam to moi rodzice byli w szoku, skad taka pewnosc w takie brednie. A jednak... skoro dziecko zaczyna o tym myslec to cos w tym musi byc. Od zawsze temat mnie ciekawil i wydaje mi sie ze nie bez powodu. Czytam co chwile ksiazki tego typu i za kazdym razem utwierdzam sie w przekonaniu. Kto wie moze kiedys sie okaze ze bylam bledzie trudno... ale jesli sie okaze ze beda nastepne wcielenia i następne... to będzie mi bardzo milo :) pozdrawiam was ciepło

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)