wtorek, 9 października 2012

Karolina Wojda – "Feniks-Początek"



„Ludziom wydaje się, że mają na coś wpływ, a prawda jest taka, że wszystko przychodzi do nas w postaci w wielkiej niewiadomej, jak śmierć.”



Całkiem niedawno otrzymałam wiadomość z propozycją zrecenzowania książki debiutującej pisarki Karoliny Wojdy pt. „Feniks-Początek”. Pani Magdalena Lewtak czyli osoba reprezentująca autorkę przesłała mi ebooka. Generalnie nie czytuje książek w formie elektronicznej, gdyż nie mam czytnika. Stwierdziłam więc, że przeczytam na komputerze kilka pierwszych rozdziałów i wtedy dopiero postanowię, czy opłaca mi się drukować resztę, celem dalszego przeczytania. Wersję drukowaną mam już od strony 25. Nie musiałam długo męczyć oczu przed monitorem komputera.

Karolina Wojda to początkująca pisarka, która urzeczywistniła swoje marzenie jakim było napisanie i wydanie powieści. Autorka jest studentką Nauki o Rodzinie, interesuje się psychologią. „Feniks–Początek” powstał w cztery miesiące, Karolina Wojda potraktowała pisanie tej książki jako ucieczkę w inny świat, bowiem była wówczas świeżo po udarze mózgu po którym nastąpił paraliż i częściowa utrata pamięci. Jak sama powiedziała „Dzięki niemu narodziłam się na nowo”. Autorka jest również blogerką. Swojego bloga założyła, gdy skończyła pisać książkę - Feniks. W sieci znajdziecie również oficjalną stronę powieści.

Z czym kojarzy wam się postać Feniksa? Na pewno pierwsze wasze skojarzenie to odrodzenie. Tak, Feniks jest symbolem odradzającego się życia. W powieści Karoliny Wojdy znajdziecie mnóstwo nawiązań do tego symbolu, zarówno ukrytych jak i podanych na tacy.

Główną bohaterką i zarówno jedną z narratorek „Feniksa” jest siedemnastoletnia Anastacia. Bohaterkę poznajemy, gdy będąc w parku na rolkach traci na zawsze swojego ukochanego brata Petera, który zostaje przypadkowo zamordowany. Mijają trzy lata w czasie których nastolatka nie potrafi odnaleźć się w życiu bez brata. Nawiedzają ją tajemnicze sny, w których występuję postać kobiety o imieniu Charlotte. Do tego Anastacia nie potrafi pogodzić się z tym, iż to właśnie jej udało się przeżyć cudem postrzał w serce, a jej brat zginął.

Bohaterka od czasu tragicznego zdarzenia posiada bliznę w kształcie skrzydeł anioła. Wie również, że tajemnicze sny związane są z medalikiem, który dostała od swojej babci. Anastacia jest osobą zamkniętą w sobie, ale zawsze może liczyć na swoich przyjaciół. Przyjaciół, którzy jak się później okaże nie są tymi, za których się podają, a bohaterka wraz z nimi będzie musiała rozwiązać zagadkę śmierci nieszczęśliwej Charlotte z 1840 r. Śmierci, która jest bezpośrednio związana z Anastacią. Wiele tajemnic i niedopowiedzeń trzeba będzie odkryć, by uchronić ludzkość przed pogłębieniem się w ciemności duszy.

Powieść naładowana jest postaciami i elementami fantasy takimi jak duchy, anioły, czary, magia, klątwa i inne wymiary. Z pewnością jest to książka przede wszystkim dla młodzieży. Moje pierwsze skojarzenie po przeczytaniu kilku rozdziałów „Feniksa-Początku” z innymi tytułami o podobnej tematyce to „Pamiętniki wampirów” autorstwa L. J. Smith oraz „Scarlett” Barbary Baraldi. Są nastolatki, jest magia i są czary. Szkoda tylko, że Karolina Wojda nie umieściła akcji w Polsce, tylko w Ameryce. Mimo tego śmiem twierdzić, że jej debiut jest lepszy od światowego bestselleru jakim są „Pamiętniki wampirów” przy których lekturze strasznie się umęczyłam.

Nagromadzenie bohaterów, a było ich naprawdę nie mało, czasami powodowało, że gubiłam się w fabule. Niektórzy, tacy jak Becky i Sophia byli postaciami bardzo podobnymi do siebie, trudno było mi je jako czytelnikowi odróżnić. Myślę, że autorka powinna bardziej zróżnicować poszczególnych bohaterów, tak by każdy z nich czymś się wyróżniał. Tego mi właśnie zabrakło. Carmen była tutaj jedynym, chlubnym wyjątkiem jeśli chodzi o przyjaciół Anastaci.

Oprócz książki typowo z gatunku fantasy, czytelnik ma szansę również odnaleźć w niej głębsze znaczenie, utrata ukochanej osoby, przyjaźń czy niezrozumienie rodziców. Jedynie próby samobójcze były dla mnie mało wiarygodne. Na plus dla autorki przemawia bardzo dynamiczna akcja, niektórzy mogą się uczyć od Pani Karoliny jak ukształtować jej przebieg, aby książka była ciekawa i wciągająca. Podczas czytania nie znalazłam chyba fragmentów przy których bym się nudziła. Za to brawo dla autorki.

W emailu ostrzegano mnie, że ebook nie jest doskonały i cały tekst czeka na kolejną korektę. Rzeczywiście troszkę tych błędów było, ale nie irytowały mnie one tak bardzo jak nieskładne zdania w tekście. Ale to naprawdę mały procent z prawie czterystu stron powieści, więc praktycznie tego nie odczułam.

Podoba mi się tytuł książki i jego wiele znaczeń, jakie możemy odnaleźć w historii Anastaci i Charlotte. Książka przesycona jest wielowymiarowością i symboliką. Myślę, że uważny czytelnik zauważy piękne złote myśli i ukryte symbole, a nie tylko zwykłą opowiastkę dla młodzieży o czarodziejach. Poza tym jestem ciekawa, czy tytuł „Feniks-Początek” oznacza, że będzie kontynuacja tej książki? Myślę, że jest to prawdopodobne, gdyż zakończenie jest dość niespodziewane i troszkę chyba niedopracowane. Czekam więc na kolejną część.

A wam mogę z pełną odpowiedzialnością polecić ten debiut. Uważam, że jak na początkującą pisarkę Karolina Wojda pokazała, że ma talent. Teraz wystarczy tylko ćwiczyć swój warsztat pisarski i iść do przodu. Polecam.



Karolina Wojda

15 komentarzy:

  1. Zapowiada się ciekawie. W wolnym czasie na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja imienniczka. Chyba czuję się zachęcona:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja Droga - przede wszystkim gratuluję nowych regałów z Ikei (jak to dobrze, że do Portu mamy niedaleko i wszystko jest na wyciągnięcie ręki). Teraz możesz szaleć :) Zainteresowałaś mnie "Feniksem" chociaż nie przepadam za podobną literaturą. Ogromnym zaskoczeniem jest dla mnie młody wiek autorki - potrzeba nie lada odwagi, żeby wziąć się za pisanie książek, mając 23 lata :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na debiut brzmi nieźle, zwłaszcza biorąc pod uwagę młody wiek autorki. Szkoda tylko, że akcja nie toczy się w Polsce. Nie przepadam za tym, gdy polscy pisarze wybierają inne państwa, zwłaszcza Stany, jak tło dla swoich powieści.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi ciekawie. Zacznę się za nią rozglądać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że książka jest wciągająca i prawdopodobnie miały to załatwić wszelkie duchy, magia itp. Obawiam się tylko, że powieść może być lekko "przedobrzona". Jednak nigdy się tego nie dowiem, dopóki jej nie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Biorąc pod uwagę młody wiek autorki, nie dziwi fakt, że jest to książka bardziej dla młodzieży, ale zawsze mnie ciekawią wątki fantastyczne w powieściach polskich pisarzy, bo zwyczajnie, nie ma zbyt wielu takich książek. Z chęcią bym ją przeczytała.
    PS. Bardzo lubię Twoje recenzje, bo są głębokie i nieprzesłodzone. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedawno skończyłam czytać ,,Feniksa..'' i na dniach powinna się ukazać również moja recenzja. Wspomnę tylko, iż bardzo pozytywnie odebrałam owy debiut autorki i czekam na ciąg dalszy, jeśli tylko będzie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zauważyłam tę książkę podczas przeglądania nowości na LC. Zaintrygowała mnie i widzę, że warto poznać ten debiut :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiła mnie twoja recenzja i na pewno poszukam tej propozycji na półeczkach, ja czuję się jakbym miała naście lat to i z pewnością dostarczy mi wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaintrygwala mnie ta ksiazka, mam nadzieje ze wpadnie w moje rece:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękujemy za ciekawą recenzję :)
    A dla zainteresowanych zakupem książki - na razie ma bardzo wąski kanał dystrybucji (cóż... taka polityka wydawnictwa...).
    Można ją nabyć w internetowej księgarni wydawnictwa Radwan, albo taniej bezpośrednio u autorki http://www.feniks-poczatek.pl/księgarnia/
    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam przekonania co do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już mam Feniksa za sobą, właśnie skończyłam czytać. I muszę powiedzieć, że nie dość, że jest lepsza od pamiętników to moim zdaniem ma dużo większą głębię niż Zmierzch- biorąc pod uwagę fakt, że Zmierzch pisała osoba po studiach na kierunku literatura, a Pani Karolina jest nowicjuszką w tym temacie- jeszcze przeszła udar. To wielki szacunek. Nie tylko za poziom książki ale również za to, ze daję wiarę innym.

    A co do Twojej recenzji czytałam wiele recenzji tej ksiazki i Ty jako pierwsza zwróciłaś uwagę na symbolikę, za co wielkie thx. Ponieważ uważam, że to właśnie tutaj tkwi klucz książki, gdzie posiada lekkie błędy stylistyczno gramatyczne, tak przekaz jest bezbłędny. Taki mały newst ode mnie musisz byc mega wrażliwa i inteligenta, że to wyłapałaś. Jesteś na prawqdę genialną recenzentką. Brawo. THE BEST

    Julita Tarnowska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak budujący komentarz :) Dzięki takim chwilom mam większą motywację do dalszego pisania i rozwijania się w tym kierunku. Pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)