czwartek, 30 sierpnia 2012

Wywiad z Sylwią Kuklą, autorką książki "Powiedz mi to jutro"




Dzisiaj zapraszam was do przeczytania wywiadu z Sylwią Kuklą, autorką książki „Powiedz mi to jutro”, której recenzje możecie przeczytać tutaj.

Autorka od dłuższego czasu tj. od dwudziestu lat pisze pamiętniki, opowiadania, dramaty i wiersze. Książka „Powiedz mi to jutro” jest jej debiutem literackim. Jak sama twierdzi, powieść ta jest jej drugim dzieckiem, gdyż powstała po urodzeniu się córki. Pisarka zawodowo zajmuje się marketingiem. Prowadzi również swojego bloga.

awiola: Skąd pomysł na stworzenie bloga, na którym w dużej mierze pisze Pani o macierzyństwie bez fikcji i fałszywej otoczki szczęśliwej i wiecznie zadowolonej młodej matki Polki?

Sylwia Kukla: Ego na wodzy to cykl tekstów o macierzyństwie. Tak naprawdę to wyrywek mojego pamiętnika, bo właśnie tak postrzegałam świat kilka lat temu. Dzisiaj jestem mniej kategoryczna w tym temacie, bo zdałam sobie sprawę, że każde macierzyństwo jest inne. Wiem jedno: czy jest się matką, żoną, nastolatkiem, czy emerytem, życie przynosi różne emocje i nie ma „wiecznie zadowolonych” ludzi. sylwiakukla.pl miała być stroną informacyjną o mnie, a stała się blogiem, gdzie niczym ogrodnik pielęgnuje swoje myśli i spostrzeżenia.

awiola: Co skłoniło Panią do napisania książki i zostania pisarką?

Sylwia Kukla: Od dzieciństwa pisałam i marzyłam, że pewnego dnia wydam… tom wierszy :) Gdy byłam na urlopie macierzyńskim postanowiłam coś z tym zrobić. Jak tylko znalazł się pomysł na powieść, systematycznie składałam słowo do słowa, aby powstała z tego lekka historia. Pisanie okazało się świetną terapią, zabawą i na nowo odkrytą pasją. Nie wiem, w którym momencie zostaje się pisarzem: wtedy, gdy się o tym marzy, jak się coś napisze, wyda, jak wspomną o tym dziennikarze, czy jak ludzie chcą to czytać i czekają na kolejne tytuły?

awiola: Skąd wzięła się inspiracja do napisania powieści, w której głównym motywem jest pętla czasowa?

Sylwia Kukla: Pomysł na książkę przyszedł tuż po obejrzeniu komedii romantycznej ( to nie był Dzień Świstaka :) ). Zrelaksowany umysł potrafi zaskoczyć. Od razu usiadłam i spisałam szkic fabuły. Potem okazało się, że bohaterowie zaczęli żyć własnym życiem sprowadzając mnie do… długopisu. Efekt końcowy znacznie odbiega od moich początkowych planów.

awiola: Jak długo trwało napisanie i doszlifowanie Pani debiutanckiej książki?
Sylwia Kukla: Surowy tekst powstawał rok. Pisałam z doskoku, gdy pozwalała na to Córka. Praca korektorska i redakcyjna zaczęła się, gdy już wróciłam do pracy zawodowej i przez ponad trzy miesiące poświęcałam podczas weekendów każdą wolną chwilę.

awiola: Napisała Pani na swoim blogu o przeszkodach, z jakimi przyszło się Pani zmagać, aby zrealizować marzenie jakim było wydanie pierwszej książki. Czy uchyli Pani rąbka tajemnicy co to za przeszkody?

Sylwia Kukla: Od początku zakładałam, że poniosę wydatki za wydanie książki. Zgłosiłam się do pewnego wydawnictwa, które świadczy taką usługę. Wpłaciłam pieniądze i po trzech miesiącach otrzymałam mój tekst, nad którym nikt się nie pochylił, aby go sprawdzić. Na początku sądziłam, że omyłkowo dostałam zły plik. Okazało się, że inaczej pojmujemy „redakcję i korektę tekstu”, więc wycofałam się z umowy, tracąc sporo pieniędzy. Potraktowałam to jako drogą lekcję i podeszłam do sprawy ambicjonalnie decydując, że wydam ją w rodzinnej firmie. Fonopolis prowadzi mój mąż wydając słuchowiska i audiobooki, więc pokrewna branża. W tym czasie ogromnym wsparciem było dla nas Wydawnictwo Czarna Owca, które przejęło się moim losem. Bardzo mu za to dziękuję!

awiola: Dzięki książce „Powiedz mi to jutro” dowiedziałam się o istnieniu obrazu Salvadora Dali „Miękkie zegary”. Czy jest Pani wielbicielką jego malarstwa? Jak narodził się pomysł umieszczenia wątku o tym obrazie w książce?

Sylwia Kukla: Ten obraz mylony jest często z najsławniejszym okrzykniętym symbolem surrealizmu Trwałość pamięci (La persistencia de la memoria) z 1931 roku. Relojes blandos powstał dwa lata później i według moich amatorskich ustaleń via google, zdobi jakąś prywatną ścianę gdzieś na świecie. Twórczością Dalego zainteresowałam się po przeczytaniu książki „Gala i Salvador Dali” wiele lat temu zastanawiając się co temu Panu siedziało w głowie, gdy tworzył swoje dzieła. I takiej refleksji oddałam się również w książce analizując jego mniej znane płótno.

awiola: Jakie są Pani upodobania literackie?

Sylwia Kukla: Pierwszym skojarzeniem jakie mam myśląc o książkach, to relaks z nauką, więc sięgam po pozycje, które oprócz mile spędzonego czasu, wniosą coś w moje życie i pomogą odkryć jakąś prawdę o mnie, czy innych. Nawet jeśli byłoby tylko jedno zdanie, myśl w kilkaset stronicowej powieści, to warto je odkryć. Ostatnio prywatnie przeczytane: Doris Lessing: dwutomowa biografia „Pod skórą” i „Spacer w cieniu”, Elif Safak „Czarne mleko”. Ale lubię również Schmitt, Coelho, Wiśniewski, Kofta. A „służbowo” przeczytałam dwie nowości Wydawnictwa Albatros: Mambo Kings śpiewają o miłości, Oscara Hijuelosa i Wydawnictwo Insignis Dziedzictwo, Katherine Webb, o których napiszę recenzję na xiegarnia.pl.

awiola: Napisała Pani również cykl opowiadań o dziewczynkach z różnych stron świata. Do tej pory wydana została pierwsza część pt. „Lara ze Szwajcarii”. Czy może Pani przybliżyć idee tych opowiadań?

Sylwia Kukla: To historie dziewczynek z różnych cześci świata, które swoimi przygodami przybliżają nam wiedzę o kraju, w którym mieszkają. Bawiąc chcę trochę wyedukować nasze małe pociechy, aby od najmłodszych lat miały świadomość, że mimo otwartych granic w Europie, każda narodowość ma swoją specyfikę.

awiola: Czy Pani praca zawodowa nadal związana jest z korporacją? Jak godzi Pani obowiązki zawodowe z wychowaniem córki i poświęcaniem się pisaniu?

Sylwia Kukla: Tak, pracuję w tej samej firmie od ponad 10 lat. Daje mi poczucie stabilizacji i przy okazji wydania książki wsparła patronatem. To miłe jak firma wspiera pasje swoich pracowników, a w dzisiejszych czasach to rzadko spotykane. Dzisiejsze czasy zrobiły z kobiety „urządzenie wielofunkcyjne”, które musi sprostać wielu zadaniom jednocześnie, a ja wpisuję się w ten obraz i staram się nie zapomnieć o sobie. Wydanie książki otworzyło mnie na inne marzenia i do życia podchodzę mniej lękowo, bo to one najbardziej nas wstrzymują przed osiągnięciem celu. Ostatnio przyjęłam miłą niespodziankę od losu i podjęłam współpracę z nowym portalem o książkach xiegarnia.pl, na którym recenzuję książki. Będą tam spisane moje subiektywne emocje i zachęcam wszystkich miłośników lietaratury, aby tam zajrzeli. Dodatkowo a vista piszę teksty na bloga.

awiola: Jakie są Pani najbliższe plany wydawnicze? Czy pracuje Pani obecnie nad nową książką?

Sylwia Kukla: Mam kilka zaczętych tekstów i piszę je równolegle. Najbliżej ukończenia jest zbiór opowiadań dla dorosłych w podobnym klimacie co Powiedz mi to jutro, ale chciałabym również wydać pozostałe bajki, o których trochę opowiedziałam wcześniej. Nie chcę określać kiedy to nastąpi, bo praca twórcza jest bardzo nieprzewidywalna.

awiola: Jakie motto życiowe poleciłaby Pani czytelnikom mojego bloga?

Sylwia Kukla: Jestem miłośniczką złotych myśli, które odnajduję w różnych zadziwiających miejscach. Mam kilka, które w przypływie chwili traktuję jako drogowskazy dla moich myśli, aby nie dryfowały w mroczne strony mojej duszy.

Albo odważysz się spełniać swoje marzenia, albo do końca życia będziesz płacić faktury za marzenia innych. ( to z mojej głowy)

Nikt nie jest wstanie poniżyć Cię bez Twojej zgody. (bajka „Akademia księżniczek”, cykl Barbie:))



Dziękuję autorce za poświęcony czas, a was oczywiście zachęcam do przeczytania książki "Powiedz mi to jutro".


12 komentarzy:

  1. Książką ten Autorki jestem zainteresowana. Tym bardziej, że od razu widać, że nie jest to byle jaka pisareczka, która pisze byle co by widać byle jak.
    A cytat z barbie kojarzy mi się z Panią Roosevelt - Nikt nie może sprawić byś poczuł się gorszy bez twojego przyzwolenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam wcześniej ani o tej książce, ani o jej autorce, ale z wywiadu wyłania się bardzo sympatyczna i ciepła osoba. Pani Sylwii życzę powodzenia w dalszej karierze pisarskiej, a Tobie Awiolu kolejnych ciekawych wywiadów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesujący wywiad, gratuluję.)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam okazji spotkać się z książką tej autorki. Myślę, że kiedyś ją przeczytam, gdy będę okazję. ;)
    Gratuluję wywiadu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że autorka interesuje się Salvadorem, który jest mi również bardzo bliski (uwielbiam anegdotę o jego wąsach smarowanych miodem, do którego zlatywały się muchy - to był jego popisowy numer na przyjęciach towarzyskich) :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie kojarzę zbytnio autorki, ale widzę, że to ciekawa osoba. Świetny wywiad. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wywiad, autorka "Powiedz mi to jutro" jest naprawdę ciekawą i fajną osobą:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry wywiad, gratuluję. :) Jeśli chodzi o książkę, to byłam jej ciekawa odkąd wyszła. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O autorce do tej pory nie wiedziałam nic, dlatego tym bardziej cieszę się, że mogę czytać takie wywiady :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Coraz bardziej podoba mi się cykl tych wywiadów. Chociaż książki nie czytałam to dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam wiele dobrych słów na temat książki „Powiedz mi to jutro”. Powoli zbieram się do jej przeczytania.
    Dzięki za fajny i interesujący wywiad.

    OdpowiedzUsuń
  12. I savour, cause I discovered just what I used to be taking
    a look for. You've ended my four day lengthy hunt! God Bless you man. Have a nice day. Bye
    Feel free to visit my homepage grumpy cat

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)