niedziela, 15 kwietnia 2012

Krystyna Siesicka – "Chwileczkę, Walerio…"



„Coraz częściej łapie się na tym, że czas mija, a ja wielu rzeczy nie zrobiłam. Odkładałam. Myślałam, zawsze, że zdążę, że jeszcze tyle przede mną, aż tu nagle bach! Za późno.”



Poszłam za ciosem i stwierdziłam, że co jakiś czas będę powracać do moich starych pisarzy z okresu dojrzewania. Udało mi się odnaleźć drugą książkę Siesickiej jaką posiadam, co biorąc pod uwagę moją przeprowadzkę i mnóstwo pudeł, jest nie lada wyczynem.

„Chwileczkę, Walerio…” to pozycja nietypowa, nie dająca się objąć w żadne ramy czy schematy. Narratorem jest sama autorka, która przyjeżdża w góry aby napisać książkę. Niespodziewanie pojawia się postać Walerii. Postać wymyślona do książki ale równocześnie jakby prawdziwa. Waleria towarzyszy pisarce, jednocześnie wplatając swoją historię. Historię, która nie jest wesoła, a dotyczy brata Aleksandra - narkomana, który uciekł z domu. W tle pojawia się również pierwsza miłość.

To co na pewno zwraca uwagę, to kartki Walerii, znajdujące się na końcu każdego z rozdziałów. Znajdują się w nich jej ulubione wiersze, wypowiedzi ale również kartka przeznaczona dla czytelnika, w której postawione są pytanie i wolne miejsce na odpowiedź. To z pewnością bardzo oryginalny pomysł.

Tak do końca sama nie wiem, czy Waleria była tylko wytworem wyobraźni czy istniała naprawdę. Skłaniam się jednak ku pierwszej możliwości. W 1993 r. pozycja ta otrzymała nagrodę IBBY za książkę roku. Ciekawią mnie dalsze losy bohaterki, które można przeczytać w powieści "Wróć, Aleksandrze". Na pewno przeczytam w przyszłości.

Udało mi się także odnaleźć „Zapałkę na zakręcie”. Niedługo i o tej książce napiszę parę zdań.

Krystyna Siesicka

3 komentarze:

  1. Ta książka wydaje się mieć ciekawszą fabułę, niż wcześniej opisane "Jezioro osobowości". Powieści nie skreślam, jednak raczej nie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety ta książka raczej nie przypadłaby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja czytałam ją w gimnazjum i bardzo mi się podobała, zresztą do dziś ją mam na półce, mam do niej sentyment
    zapraszam na jej recenzję u mnie
    http://mieedzykartkami.blogspot.com/2011/12/cwleczke-walerio.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)